Category Archives: Biuletyn SPZG

Biuletyn Gubin i Okolice Nr 2 (69) czerwiec 2025

Myśląc już o „okrągłym” numerze 70 (wrzesień 2025) z pamięci wyleciał numer czerwcowy (69). Kilka słów o biuletynie.

Staraliśmy się, by w numerze 69 „zauważyć” 80 rocznicę powstania polskiego Gubina. Zachęcam do zapoznania się z artykułem Z. Pilarczyka „80 lat polskiego Gubina”. Autor poddaje analizie miniony czas i stara się opowiedzieć o tym, co ważnego wydarzyło się w tym czasie. W artykule przypominającym początki naszego miasta po wojnie przytaczamy wspomnienia Zygmunta Steina zapamiętane po przybyciu do Gubina, także pełne patriotycznej refleksji artykuły pisane przez dr. Tadeusza Kunickiego w 1946 roku do czasopisma „Rycerz Niepokalanej”. U. Kondracik w cyklu „Dziewięćdziesiąt plus” rozmawia z ludowcem Bolesławem Kutrowskim, a D. Kaczmarek przybliża postać „kobiety z pasją” – tym razem mowa o Jadwidze Macho-Michalak. K. Kędzierska przybliża funkcjonowanie Powiatowego Ośrodka Wsparcia „Integracja” Filia w Gubinie, U. Kondracik pisze o społecznej organizacji Stowarzyszenie Wdów po Żołnierzach Zawodowych, a S. Pilaczyński przypomina, że zakładowi fotograficznemu pani Elżbiety Łuczyńskiej „stuknęło” 70 lat. To bodajże najstarszy funkcjonujący w Gubinie zakład usługowy. O jurysdykcji karnej w historii naszego miasta pisze T. Buczek, a A. Nowacki ciekawie tłumaczy o „Drzewach bez obywatelstwa”. J. Lewandowski – co rzecz oczywista – pisze o ptakach. Tym razem o droździe co śpiewa. „Złote Serduszka” wręczane przez Klub Kobiet Niezależnych trafiają nie tylko do pań z Gubina. J. Warzyńska przybliża listę mieszkanek gminy Gubin wyróżnionych tym niecodziennym honorem. No i jeszcze wspomnienie o tych, którzy dawno nas opuścili. W. Jagielski w obszernym tekście wspomina harcerską Rodzinę Państwa Żółkiewskich. Mało kto dziś o nich pamięta.

Na zakończenie zaproszenie do udziału w konkursie dotyczącym 80. letniej historii Gubina. Pytania kierujemy do młodych mieszkańców, a odpowiedzi są dostępne w Kalendariach Gubina. (sp)     


					

Biuletyn Gubin i Okolice

68 numer „Gubin i Okolice”

Jak ten czas leci! Nadspodziewanie szybko zbliżamy się do numeru 70-tego, a póki co ukazał się 68 numer biuletynu SPZG „Gubin i Okolice”. Tradycyjnie ciekawe teksty opisujące przeszłość naszego miasta, także informacje z wydarzeń ciekawych choć niekoniecznie jubileuszowych.

Na początek informacja o uroczystości wręczenia kolejnej, już 13. „Złotej Baszty”. Laureatką została Jadwiga Warzyńska  mieszkanka Kosarzyna. W kolejnym artykule redakcja przypomina o rocznicy walk o miasto w 1945 roku. Opublikowano fragmenty wspomnień oficera rezerwy Volkssturmu Hermann Hausmanna zamieszkałego do 1945 roku na  Grüne Wiese nr 58 (ul. Piastowska).

U. Kondracik w cyklu „Dziewięćdziesiąt plus” przybliża postać wiekowej gubinianki pani Halina Lech. O historii pierwszego po transformacji biura podróży w Gubinie pisze jego współwłaścicielka  Stenia Łapkowska, a o kobiecie z cukierniczą pasją pani Irenie Nowak pisze Danuta Kaczmarek. Kazimiera Kędzierska przybliża historię i dokonania Klubu Kobiet Niezależnych „Kaśka”. Klub niedawno świętował jubileusz 25-lecia, a całkiem niedawno uhonorował kolejne panie statuetką „Kobieta z sercem”.  Hanna Bilińska-Stecyszyn prezentuje „Opowieść o butach na trasie Lubsko-Gubin” i przypomina postać Pana Papaja który uczył ją śpiewu.

Edmund Rodziewicz tradycyjnie przekazuje kolejny muzyczny temat. „Muzyka łączy narody” – w artykule porusza dokonania gubińskiej szkoły muzycznej w kontaktach zagranicznych. Andrzej Nowacki „Urocze z założenia” – Ta nastrojowa nazwa dotyczy rezerwatu przyrody „Uroczyska Węglińskiego” położonego w południowej części Nadleśnictwa Gubin, w odległości 1,8 km od miejscowości Węgliny, 3 km od miejscowości Suchodół i około 6 km od miasta Brody. Kamienne drogowskazy ziemi gubińskiej wylicza, lokalizuje i przybliża Tadeusz Raut. O popularnych w naszym mieście krzakach byu pisze Julian Lewandowski. „Kiedy znów zakwitną …”Pamiętajcie, że poprawna nazwa to lilak. Jadwiga Warzyńska przybliża kolejną wieś ziemi gubińskiej. Tym razem to Grabice – wieś łużycka, która na pewno trzeba odwiedzić.  No i jeszcze pierwszy kwartał ciekawego „Kalendarium historycznego Guben”, które opracowuje Andrzej Jasiński. Na zakończenie wspomnienie tych co odeszli. Tym razem już nieco zapomniana postać gubinianina, artysty malarza, lalkarza, Kornela Kolasińskiego. Wspomnienie przygotował Wojtek Jagielski.

Z powodów zawirowań w pamięci nieco spóźniliśmy się z powyższą informacją. Biuletyn można jeszcze nabyć w sklepie „BEMIX” koło baszty, sklepie ze starociami ul. 3 Maja 2, w księgarni Pana Kościeszy, w Bibliotece Miejskiej i sklepie spożywczym PAKO ul. Kresowa (vis a vis Przychodni Wojskowej). No i oczywiście w redakcji ul. 3 Maja 2 III piętro tel. 68 455 81 62. (sp)

Biuletyn SPZG Nr 3(66) wrzesień 2024

Numer 66

Ukazał się kolejny, 66 numer biuletynu SPZG „Gubin i Okolice”. Jak zwykle 80 stron formatu a5 wypełnionych ciekawymi tekstami z historii naszego miasta i jego mieszkańców.

Biuletyn rozpoczyna tekst związany z 20-leciem powstania Izby Muzealnej SPZG. Tak, to już dwadzieścia lat 25 września. Jak powstawał IM wspomina między innym jeden z założycieli – Adolf Leda. Urząd Miejski po reorganizacji. Artykuł S. Pilaczyńskiego przypomina, kto dla nas pracował w urzędzie 25 lat temu, gdy gospodarzem był W. Rogowski. Ciekawie można wspomnieć tamte czasy. W cyklu U. Kondracik „Dziewięćdziesiąt plus” autorka przybliża Stefana Kozioła – mieszkańca Czarnowic. Rocznik 1925. Ponoć nie widać tego na prawie 100-letnim obliczu. Czesław Fiedorowicz obszernie przybliża historię budowy pawilonu „C” szpitala przy ul. Śląskiej. Jak w tekście wspomina: „Przekazanie prowadzenia budowy szpitala wojewódzkiego gminie, a za wszystkie szpitale odpowiadał wojewoda, rodziło precedens w skali całej Polski. Nigdzie w Polsce gmina nie podjęła się w imieniu wojewody kontynuować zadnie szpitala, którego budowa rozpoczęła się jeszcze w czasów PRL-u. Wzięliśmy na siebie, z całym Urzędem Miejskim, gigantyczne zadanie”. W cyklu Danuty Kaczmarek „Kobieta z pasją” główną rolę odgrywa Krystyna Kaczmarek-Skóra. Postać powszechnie znana w mieście, ale warto przeczytać o tym, o czym Państwo jeszcze nie wiedzieli. K. Kędzierska kontynuuje historie lokalnego szkolnictwa. Tym razem pisze o współpracy gubińskiej szkoły specjalnej

ze szkołami niemieckimi, zaś E. Rodziewicz z sentymentem wspomina Gubińskie jesienie Muzyczne i ich twórcę Jarosław Felkela. Mało kto wie, że przed laty mieszkał i pracował w Gubinie przyszły olimpijczyk Józef Zapędzki. Wiele ciekawostek z jego życiorysu przybliża Tadeusz Lech. Włodzimierz Rogowski kontynuuje historię Banku Spółdzielczego w latach 1975 -1987, pasjonat ptaków Julian Lewandowski piszę o bocianach w Gminie Gubin. Czy do końca wiemy wszystko o gubińskich placach i ulicach. O tych – przede wszystkim – zapomnianych opowiada Adolf Leda. Czy wiedzą Państwo, gdzie miała być ulica Kukuczki? „- Nie ma w Gubinie i nigdy jej nie było. Była propozycja nadania takiej nazwy ulicy wówczas Nowotki (poprzednio Stalina, obecnie Jagiellońska). Nie pomyślano o uzyskaniu zgody rodziny, na co uwagę zwrócił wówczas radca prawny Urzędu Miejskiego Józef Wójtowicz. Tematu więcej nie podejmowano i sprawa zmiany z Nowotki na Kukuczki upadła – wyjaśnia A. Leda. I na zakończenie – Wojtek Jagielski postanowił kontynuować cykl wspomnień zatytułowany „Ci, co odeszli”. Pisze o znanym przed laty małżeństwie Czerwińskich. Z czego zasłynęli w powojennym Gubinie? Warto przeczytać.

Polecamy numer 66 – do nabycia w stałych punktach: księgarnia R. Kościeszy, sklep BEMIX (obok dawnego WDT), Starocie – ul. 3 Maja 2, biblioteka w ratuszu i biuro SPZG – ul. 3 Maja 2 III p. (sp)

Dwie promocje

Dwie promocje w bibliotece

W miejskiej Bibliotece Publicznej odbyła się prezentacja najnowszego – 64 numeru – biuletynu „Gubin i Okolice”. Prezentację połączono z wizytą w mieście Hanny Bilińskiej-Stecyszyn – gubinianki z urodzenia, dziś pisarki i autorki kilku pozycji literackich.  Stefan Pilaczyński – redaktor naczelny biuletynu mówił o pierwszym tegorocznym biuletynie, który regularnie ukazuje się co kwartał od 2008 roku. W najnowszym numerze wiele ciekawych artykułów przede wszystkim z historii miasta, postaci, które do wieku sędziwego związały się z naszym miastem. Zawartość 64 numeru wspierał pokaz fotografii, które zostały zamieszczone w biuletynie.  

Nie dało się ukryć, że gościem wieczoru była Hanna Bilińska-Stecyszyn. Zaprezentowała swoją najnowszą książkę „Serce nie siwieje”, ale również przypomniała „Pelunię” i uchyliła rąbka tajemnicy odnośnie do premierowej książki. Odpowiedziała na liczne pytania padające z sali. Uczestnicy spotkania mogli nabyć nowość wydawniczą z autorską dedykacją. Popołudniowe spotkanie urozmaiciły wspomnienia H. Bilińskiej-Stecyszyn z jej gubińskich czasów, także wspomnienia przekazywane przez miłośników jej twórczości.

PS. Zgodnie z decyzją kolegium redakcyjnego biuletynu nie umieściliśmy jego treści na stronie spzg-gubin.pl. W tej sprawie należy kierować indywidualne zapotrzebowania na telefon redakcji 68 455 81 62.   (sp) 

Biuletyn SPZG Nr 3 (62) wrzesień 2023

W połowie września ukazał się kolejny numer biuletynu „Gubin i okolice”, wydawanego przez Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej. Jakie podjęto tematy?

Biuletyn Nr 3 (62)

Na początku informacja o Marii Kużdżeń, która została wyróżniona tytułem Honorowy Obywatel Miasta. Kilka słów o zebraniu sprawozdawczo-wyborczym w SPZG, o 20-letniej pracy w zarządzie Tadeusza Buczka pisze S. Pilaczyński. 30 lat Euroregionu opisuje Czesław Fiedorowicz. K. Kędzierska wspomniała o szkolnictwie i pracy pierwszych nauczycieli w powiecie gubińskim. U. Kondracik informuje jakie partie działają w naszym mieście oraz przybliża sylwetkę płk. Tadeusza Dziewierskiego. Z kolei Danuta Kaczmarek przybliża sylwetkę Anastazji Kaczmarek. E. Rodziewicz wspomina społeczność cygańską na Ziemi Gubińskiej. Pliszka cytrynowa stała się przedmiotem uwagi J. Lewandowskiego a znawca wsi Ziemi Gubińskiej T. Lech opisuje Komorów. Warto także przeczytać tekst znawcy przyrody, A. Nowackiego. Natomiast H. Bilińska-Stecyszyn wspomina o jej rajskim ogrodzie nad Lubicą, a A. Leda o braciach Kaczmarkach. W. Rogowski wspomina Stanisława Turowskiego. Biuletyn do nabycia w sklepie BEMIX, Księgarni R. Kościeszy i miejskiej bibliotece. Można także zajrzeć do biura SPZG.

Zdrowie mężczyzn - spotkanie z przyjaciółmi jest dobre dla zdrowia

Wszyscy mężczyźni oczekują: dochodzenie przeprowadzone przez Uniwersytet w Oxfordzie wykazało, że dobre samopoczucie mężczyzn znacznie poprawia się, gdy spotykają się z przyjaciółmi przynajmniej dwa razy w tygodniu. Ważne jest, aby odbyło się spotkanie, w którym coś zostało zrobione. Promuje to ogromne możliwości zdrowotne mężczyzn.

Według raportu mężczyźni, którzy utrzymują grupę społeczną, są zdrowsi, szybciej reagują na choroby i są bardziej hojni. Niestety, większość mężczyzn nie zdoła zrobić tego zdrowia mężczyzn, a tym samym spotkać się ze swoimi przyjaciółmi, więc tylko tydzień z przyjaciółmi. To nie jest duża grupa przyjaciół, ale regularność spotkań.

Jednak spotkanie zdrowotne mężczyzn powinno składać się z maksymalnie 5 osób. Więzi społeczne z kolegami mogą być ukształtowane przez kilka świetnych działań, które wzmacniają grupę i sprawiają, że nasi ludzie są szczęśliwi! Działania mogą się różnić od sportu zespołowego po proste "pijąc piwo", a to tylko dwa razy w tygodniu. Ważne jest również dla zdrowia mężczyzn, że zaangażowanych jest 4 lub 5 najbliższych i najważniejszych przyjaciół. Tak drodzy mężczyźni, wychodzisz i spotykaj się z przyjaciółmi, to zdrowe dla ciebie!

Kde koupit Viagra levné | Szildenafil citráttal kapcsolatos tapasztalatok | Sildenafil dejstva | Jak kupić Viagra online