Category Archives: Biuletyn SPZG

Biuletyn SPZG Nr 3 (54) wrzesień 2021

Co w kolejnym biuletynie

Ukazał się kolejny, 54 numer biuletynu SPZG „Gubin i Okolice”. W poprzednim numerze Urszula Kondracik przybliżyła postać Władysława Łęgiewicza gubinianina – żołnierza biorącego udział w walkach podczas bitwy o Monte Cassino. Artykuł okazał być na tyle interesujący iż podpowiedziano kolejne nazwiska gubinian biorących udział w tej słynnej bitwie II wojny światowej. U. Kondracik w kontynuuje temat. Dość obszernie (w trzech tekstach) poruszony został problem repatriacji, który jest (był) znany prawie wszystkim powojennym mieszkańcom Gubina. Jerzy Kopeć w artykule „Repatriacja – zakłamany termin” przybliża i wyjaśnia problemy związane z powojenną repatriacją, a Jerzy Czbator opisuje w artykule „Ziemie zabrane – my wypędzeni” opisuję gehennę matki i swojego rodzeństwa podczas przesiedlenia. W tym samym

Biuletyn Nr 3 (54) 2021

temacie utrzymuje się kolejny artykuł napisany przez W. Łabęckiego „Osadnictwo w Kosarzynie po 1945 roku”. O Żydach w przedwojennym Guben pisze Z. Pilarczyk. Stosunkowo niewielka liczba mieszkańców tej narodowości walnie przyczyniła się do rozwoju miasta. Pomimo tego Hitler obszedł się z narodem żydowskim w nieludzki sposób. Ponadto szereg ciekawych tekstów związanych z miastem i okolicami. Warto zwrócić uwagę na tekst w tłumaczeniu Zygfryda Gwizdalskiego o historii browarów przedwojennych w naszym mieście. Było ich ponoć kilkanaście.

Na zakończenie W. Rogowski wspomina  zmarłego przed laty dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2 Ryszarda Kalitę i tradycyjnie publikujemy nazwiska gubinian, którzy odeszli do wieczności w ostatnich trzech miesiącach. (sp)

 

Biuletyn SPZG Nr 2 (53) czerwiec 2021

Biuletyn Nr 2 (53) 2021

Ukazał się kolejny, 53 numer biuletynu „Gubin i Okolice”. Podobnie jak w poprzednich numerach szereg ciekawych tekstów dotyczących historii miasta i Ziemi Gubińskiej. Jerzy Czabator ciekawie i obszernie opisuje mieszkanie ostatniego dzwonnika w wieży kościoła farnego. W tekście wiele szczegółów z życia dzwonnika i jego rodziny. Przybliżanie historii Łużyc i Łużyczan kontynuuje Bogusław Wypych w tekście „Łużyczanie – najmniejszy naród słowiański”. Wiesław Łabęcki przybliża wydarzenia jakie miały miejsce w naszym mieście 20 czerwca 1945 roku. To dzień w którym Niemcom nakazano opuścić prawobrzeżną część miasta. W związku z rocznicą śmierci Tadeusza Firleja przypomniano napisany przed laty przez Stanisław Komara tekst „Baca w Firlejówce”. Urszula Kondracik powraca pamięcią do II wojny światowej i do jej uczestnika, mieszkańca Gubina – Władysława Łęgiewicza opisując jego wspomnienia. Edmund Rodziewicz w kolejnych dwóch tekstach przybliża życie i działalność Gubińskiego Tria Stroikowego i młodzieżowych zespołów muzycznych w Liceum Ogólnokształcącym. Kazimiera Kędzierska opisuje historię jednej z pod gubińskich wsi – Chlebowa, Julian Lewandowski – tym razem zaskakuje – pisząc ciekawy tekst o lornetkach. To ważny przyrząd dla miłośników świata fauny i flory. W kolejnym,  VII odcinku cyklu „Rozwój przestrzenny Gubina w XX wieku” Zenon Pilarczyk pisze o gubińskim budownictwie mieszkaniowym. Tadeusz Lech kontynuuje cykl dotyczący historii wsi gminy Gubin. Tym razem na jego „celowniku” stanął Żytowań. W obszernym tekście udokumentowanym wieloma fotografiami przybliża historię największej wsi gminy. Adolf Leda jeszcze raz wraca do historii związanych z gubińskimi domami kultury pokazując zdjęcie pani Wandy Kobylińskiej Miss Gubina z 1958 roku. Włodzimierz Rogowski w stałym cyklu „Ci, co odeszli” wspomina zmarłego 15 lipca 2015 r. Józefa Grandę.

Biuletyn do nabycie w biurze SPZG 3 Maja 2 – III piętro i w sklepie „Seba” 3 Maja 2 – parter. (sp)

Biuletyn SPZG Nr 1 (52) marzec 2021

52 numer biuletynu Gubin i Okolice

Biuletyn 1 (52) 2021

Tak niedawno żegnaliśmy stary rok, a tu Święta Wielkanocne za pasem. Ale zanim święta, ukazał się kolejny, 52 numer biuletynu „Gubin i Okolice”. Tradycyjnie 80 stron pełnych ciekawych treści opisujących przeszłość i dzień dzisiejszy Gubina i Ziemi Gubińskiej. W numerze „Apel do Mieszkańców” w którym opiekunowie Izby Muzealnej zwracają się z prośbą o przekazywanie zbędnych przedmiotów które mogą być eksponatami pokazującymi historię miasta, gubeńskich czy też  gubińskich domów. W lutym minęła kolejna rocznica śmierci proboszcza parafii pw. Trójcy Św. ks. Aleksandra Dobruckiego, który zapadł głęboko w pamięci gubinian starszego pokolenia. Również miesiące zimowe to czas wspomnień po działaniach wojennych w 1945 roku. Z tej okazji publikujemy wspomnienia dawnych mieszkańców przedwojennego Gubina i wsi Starosiedle. Stowarzyszenie Przyjaciół Gubina z inicjatywy Tadeusza Rauta wzięło udział w konkursie ofert na zadanie publiczne ogłoszonym przez Starostwo Krośnieńskie. Pozytywna opinia komisji pozwoliła na pozyskanie funduszów, które pozwolą na odnowienie miejsca pamięci po zniszczonej przez Husytów wsi Schmachtenhayn (na końcu ulicy Legnickiej). Jerzy Czabator w przedstawionym tekście powraca do tematu Pionierów Gubińskich przypominając postać Czesława Goździka, gubinianina, w okresie wojny więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych. Słowik to podniebny śpiewak i o nim i jego wyczynach pisze gubiński znawca ptaków Julian Lewandowski. Tradycyjnie ciekawe spostrzeżenia o ptaku, o którym wydaje się nam, że wiemy wszystko. Skowronek jest skromnie ubarwionym ptakiem, nieco większym od znanego wszystkim wróbla. A jednak skowronka cenimy wyżej. Doczekaliśmy się kolejnego odcinka ciekawego tematu o rozwoju przestrzennym Gubina. Autor Zenon Pilarczyk tym razem w części VI omawia kwartały i obiekty w centrum Gubina. Adek Leda podjął się przybliżenia tematu z pierwszych powojennych lat, a dotyczącego funkcjonowania domu kultury przy ulicy W. Piecka. W przedstawionym tekście opisuje powstanie Domu Żołnierza, następnie Powiatowego i Miejskiego Domów Kultury do 1985 roku, do czasu wyprowadzki do odbudowanego ratusza w 1986 roku, gdzie powstał Gubiński Dom Kultury. Janina Izdebska w artykule „Gubiński Dom Kultury w latach 2007-2019” kontynuuje historię instytucji do czasów dzisiejszych gdzie dyrektorem jest Janusz Gajda. No i na koniec tradycyjnie o tych co „Odeszli do wieczności” oraz listy nadesłane do redakcji.

Biuletyn dostępny w biurze SPZG ul. 3 Maja 2 lub w sklepie „SEBA” na parterze pod tym samym adresem. Zapraszamy. (sp)

Biuletyn SPZG Nr 4 (51) grudzień 2020

  1. numer biuletynu „Gubin i Okolice”
Biuletyn Nr 4 (51) 2020

Pomimo przeszkód przeróżnych jakie płata koronawirus w terminie ukazał się 51. numer biuletynu SPZG Gubin i Okolice”.  Tradycyjnie 80 stron z tematami opisującymi naszą lokalną przeszłość ale i teraźniejszość. Minęło 30 lat od dnia, kiedy na fotelu burmistrza Gubina zasiadł Czesław Fiedorowicz. Pisze o tym w artykule „Moje pierwsze dni w roli burmistrza Gubina”. Edmund Rodziewicz regularnie przybliża historie amatorskiego ruchu muzycznego na Ziemi Gubińskiej. Tym razem prezentuje część pierwszą, zapowiada prezentacje kolejnych odsłon tematu. Ponadto przybliża sylwetkę Jana Stawickiego – gubińskiego mistrza mechanika i muzyka. U. Kondracik porusza tematykę którą zajmuje się Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, a G. Bartkowiak przypomina o tym, że minęło 50 lat Oddziału Miejskiego PTTK – Złoty Jubileusz. Jeżeli nie wiecie Państwo nic o jerzykach polecam artykuł Juliana Lewandowskiego „Jerzyki w Gubinie”. O niepełnosprawnych w warsztatach terapii zajęciowej pisze K. Kędzierska, a w kolejnym odcinku na łamach biuletynu dyrektor GDK J. Gajda opisuje historię tej instytucji w latach 2003-2007. Mało kto wie jak ciekawą wioską jest Kosarzyn. To nie tylko jezioro i kąpielisko. Co więcej? Proszę poczytać obszerny tekst o Kosarzynie autorstwa T. Lecha. Jak wyglądał rozwój przestrzenny Gubina w XX wieku? Kto zaprojektował hotel „Onyx”? Wystarczy przeczytać kolejny nader ciekawy artykuł z tego cyklu autorstwa Z. Pilarczyka. Na koniec, w kolejną rocznicę śmierci, W. Rogowski wspomina postać wieloletniego dyrektora szkoły przy ul. Pułaskiego Józefa Bartkowiaka.

Biuletyn tradycyjnie do nabycia w biurze SPZG ul. 3 Maja 2 i w sklepie „SEBA” pod tym samym adresem. (sp)

Biuletyn SPZG Nr 3 (50) wrzesień 2020

Jubileuszowy 50.

Biuletyn 3 (50) 2020

50 numerów temu (2008) zrodził się pomysł na wydawanie biuletynu. Zrodził się z potrzeby. Najczęściej to ona bywa matką wynalazku. I choć biuletyn wynalazkiem nie jest, to potrzeba taka była. A, że czas płynie szybko, ani się obejrzeć, „dojechaliśmy” do 50 numeru biuletynu SPZG „Gubin i Okolice”. Przyjmując, że każdy numer ma 80 stron formatu A5, łatwo policzyć, że zapisano 4000 stron ciekawych tekstów o naszym mieście. Co przynosi numer jubileuszowy? Przede wszystkim inny kolor okładki. I choć to mało ważne, łatwiej będzie szukać: do 50 numeru zielone, potem (chyba? 50 kolejnych – szare). W ostatnim numerze zapiski (dla historii) z ostatnich prezydenckich wyborów, także z jubileuszu 30-lecia nowej samorządności. Urszula Kondracik podjęła się zebrania informacji wszelakich o gubińskich weterynarzach, Edmund Rodziewicz przypomniał warsztat prawie zapomniany, dla młodych mieszkańców nieznany, mianowicie Cukiernia Wachowskiego. Choć po gubińskiej „metalówce” prawie nie pozostał ślad, Jerzy Czabator przypomina kiedy, jak i po co powstała przed laty „łopaciarnia” – bo tak kiedyś ten zakład pracy nazywano. 25 lat temu powstała zasłużona dla lokalnej społeczności organizacja Stowarzyszenie Pionierów Gubina. O tym jubileuszu pisze Kazimiera Kędzierska, a dyrektor Gubińskiego Domu Kultury w kolejnym odcinku przypomina jak kulturą „rządziła” Danuta Kaczmarek. O rozwoju przestrzennym Gubina w XX wieku pisze obszernie Zenon Pilarczyk, a Zygfryd Gwizdalski przypomina jak wyglądało miasto na przełomie XIX i XX wieku. Czy ktoś pamięta tartak i młyn wodny w Wałowicach? Jeżeli nie, to wspomina o tym Adolf Leda, zaś Tadeusz Raut wyjaśnia skąd wziął się „gaj hańby” na peryferiach Gubina. Zachęcamy do lektury. Biuletyn do nabycia w biurze SPZG ul. 3 Maja 2 tel. 68 455 81 62 lub na parterze w sklepie „Seba”. Do numeru 50 – bonus w postaci najnowszej mapy Gubina wydanej w sierpniu przez Urząd Miejski. (sp)

Zdrowie mężczyzn - spotkanie z przyjaciółmi jest dobre dla zdrowia

Wszyscy mężczyźni oczekują: dochodzenie przeprowadzone przez Uniwersytet w Oxfordzie wykazało, że dobre samopoczucie mężczyzn znacznie poprawia się, gdy spotykają się z przyjaciółmi przynajmniej dwa razy w tygodniu. Ważne jest, aby odbyło się spotkanie, w którym coś zostało zrobione. Promuje to ogromne możliwości zdrowotne mężczyzn.

Według raportu mężczyźni, którzy utrzymują grupę społeczną, są zdrowsi, szybciej reagują na choroby i są bardziej hojni. Niestety, większość mężczyzn nie zdoła zrobić tego zdrowia mężczyzn, a tym samym spotkać się ze swoimi przyjaciółmi, więc tylko tydzień z przyjaciółmi. To nie jest duża grupa przyjaciół, ale regularność spotkań.

Jednak spotkanie zdrowotne mężczyzn powinno składać się z maksymalnie 5 osób. Więzi społeczne z kolegami mogą być ukształtowane przez kilka świetnych działań, które wzmacniają grupę i sprawiają, że nasi ludzie są szczęśliwi! Działania mogą się różnić od sportu zespołowego po proste "pijąc piwo", a to tylko dwa razy w tygodniu. Ważne jest również dla zdrowia mężczyzn, że zaangażowanych jest 4 lub 5 najbliższych i najważniejszych przyjaciół. Tak drodzy mężczyźni, wychodzisz i spotykaj się z przyjaciółmi, to zdrowe dla ciebie!

Kde koupit Viagra levné | Szildenafil citráttal kapcsolatos tapasztalatok | Sildenafil dejstva | Jak kupić Viagra online