Pierwsze wpłaty na zegar

Podobnie jak podczas pierwszej zbiórki na zegar tak i teraz pierwsza z wpłatą na zegar przybyła Rada Osiedla nr 1. Panie z rady osiedla z przewodniczącym Stanisławem Wojniczem, 30 września 2008 r. uroczyście, w Izbie Muzealnej Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej przekazali 800 zł na konto zbiórki na drugi zegar Baszty Ostrowskiej. Pieniądze uzbierano podczas ostatniego festynu osiedlowego. Cóż dodać – przykład godny najwyższego uznania i naśladowania.
Inicjatorzy zbiórki po takim prezencie są dobrej myśli. Są głęboko przekonani, że na ofiarność gubińskiego społeczeństwa można liczyć a wpłata przekazana przez radę osiedla będzie dobrym początkiem tej szczytnej akcji.
Pieniądze na drugi zegar, który zamontowany zostanie po południowej stronie Baszty Ostrowskiej można wpłacać w izbie muzealnej lub na konto SPZG: PKO Bank Polski o. Gubin 89 1020 5402 0000 0202 0118 5446. z dopiskiem „zegar” (sp)

Po przekazaniu pieniędzy pamiątkowa fotografia członków RO nr 1 i zarządu SPZG.
Po przekazaniu pieniędzy pamiątkowa fotografia członków RO nr 1 i zarządu SPZG.

Na co SPZG przeznacza 1% podatku

Niedawno Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej podziękowało Państwu za
przekazanie wpłat w ramach 1% odpisu od podatku. 1% Państwa wpłat za 2006 rok
wykorzystaliśmy w latach 2007-2008.

Z przekazanych pieniędzy – ponad 3000 zł – część przeznaczyliśmy na zakup niezbędnych materiałów do wykonania naszych publikacji. By mogły ujrzeć światło dzienne niezbędne są m.in.: papier, toner, tusz, karton, zszywki itp.
Dzięki Państwa przychylności mogliśmy wydać „Alfabet gubińskich ulic”, „Gubin. Ostanie miesiące wojny” czy biuletyn „Gubin i okolice”, którego ukazały się już dwa numery. Wydawnictwa to również koszty naprawy sprzętu, którego używamy do wykonania publikacji. Z tych pieniędzy opłacono także trzy pocztówki wydane w 2007 i 2008 roku. W ramach pozyskanych pieniędzy wsparto organizowane przez Izbę Muzealną i Stowarzyszenie wystawy i pokazy.
Rok 2008 przyniósł nowe wpłaty w ramach odpisu 1%. Urzędy skarbowe z różnych stron Polski kończą nadsyłanie informacji o przekazanych na konto SPZG wpłatach. Zarząd wkrótce opracuje harmonogram wydatków. Wstępnie planujemy doposażenie Izby Muzealnej w meble poprawiające stan ekspozycji, wyposażenie miejsca pracy społecznego opiekuna izby oraz urządzenie magazynu w którym można przechowywać muzealia nie mieszczące się w izbie. Gdy pieniędzy starczy planujemy zakup rzutnika do prezentacji komputerowych.
Z pieniędzy otrzymanych od Państwa rozliczymy się oczywiście w przyszłym roku. Już dziś prosimy o kolejne wpłaty, gdy będziecie Państwo dokonywali rozliczeń z fiskusem. Państwa szczodrość ma decydujący wpływ na naszą aktywność i realizację ambitnych zamierzeń.
Stefan Pilaczyński – prezes SPZG

Pamięci Tadeusza Firleja

Na budynku, w którym przez wiele lat mieszkał gubiński przyrodnik, poeta i regionalista Tadeusz Firlej (1926 – 2006), uroczyście odsłonięto pamiątkową tablicę.  Inicjatorem uroczystości było Gubińskie Towarzystwo Kultury, któremu prezesuje Stanisław Turowski.
Tablicę odsłoniła Leokadia Firlej – żona, w towarzystwie burmistrza Gubina Bartłomieja Bartczaka.

Uroczystość w sobotnie przedpołudnie 27 września 2008 r. zgromadziła liczne grono tych, którzy dobrze pamiętają T.Firleja i jego zasługi dla miasta.

Uczestnicy uroczystości po odsłonięciu tablicy udali się do sali narad Urzędu Miejskiego gdzie przy kawie i ciastku obejrzano i wysłuchano prezentację komputerową poświęconą bohaterowi uroczystości. Zebrani mogli przypomnieć sobie postać  T.Firleja pokazanego w różnych okresach życia i działalności. Do tego w tle „sączył” się niezapomniany głos Tadeusza, który opowiadał, wspominał i wzruszał.

Tablica odsłonięta na budynku przy ul. Piastowskiej 14  jest wyrazem pamięci o wielkim „gubińskim bacy” – bo tak powszechnie nazywano T.Firleja. (sp)

Pamiątkowe zdjęcie uczestników uroczystości.
Pamiątkowe zdjęcie uczestników uroczystości.

III Piknik Integracyjny

Ogólny widok III Pikniku Integracyjnego
Ogólny widok III Pikniku Integracyjnego

Już po raz trzeci Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej zorganizowało Piknik Integracyjny. To swoista forma podziękowania adresowanego do tych, którzy pomogli w różny sposób w bieżącym roku, ale także okazja do mniej oficjalnego spotkania członków Stowarzyszenia.

Tym razem w sobotę, 20 września, piknik odbył się w gościnnych progach Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Wzgórze” któremu prezesuje Czesław Czyżowski. Dopisała pogoda i zaproszeni goście. Przebiegiem spotkania kierował członek zarządu Tadeusz Buczek. Były ciekawe konkursy jak choćby zatytułowany „Mistrz Twardego Jaja”. Najtwardszym jajkiem, spośród dwudziestu jaj ugotowanych na twardo, okazało się jajko w rękach pani – gościa z sąsiedniego Guben. Ono ocalało w jajecznych starciach – pozostałe zostały rozbite.

Za chwilę konkurs - "Mistrz Twardego Jaja".
Za chwilę konkurs – „Mistrz Twardego Jaja”.

Przerywnikami serwowanymi między konkursami i konsumpcją były urocze piosenki w wykonaniu „Łużyczanek” z Danutą Kaczmarek na czele, a wcześniej występ akordeonistów z Państwowej Szkoły Muzycznej I-go stopnia, im. Kazimierza Serockiego w Gubinie, których do występu przysposobił nauczyciel Andrzej Winiszewski.
Grochówka przygotowana przez Stanisława Pietralskiego była przepyszna, kiełbaski piekł Piotr Chlebny i robił to znakomicie.

Zwycięskie pary w konkursie tańca.
Zwycięskie pary w konkursie tańca.

Gdyby nie nadciągający zmrok, zabawa nie miała by końca.
Do zobaczenia na IV Pikniku – gdzie? – Niech to pozostanie niespodzianką organizatorów.

 

 

PS. Wielkie dzięki dla burmistrza Bartłomieja Bartczaka za finansowe wsparcie imprezy. (p)

Rodzinne zdjęcie na pamiątkę.
Rodzinne zdjęcie na pamiątkę.

 

 

 

 

 

 

Gubin pływał po Odrze

Holownik GubinPan Albin Markowski z Nowj Soli zna Odrę jak własną kieszeń – napisał w Gazecie Lubuskiej red. Piotr Jędzura. W latach 60. pływał na statku pasażerskim Goplana, który do Nowej Soli zawinął z Wrocławia. Później przez wiele lat „pchał” po Odrze barki. – Najlepiej wspominam lata spędzone na holownikach. Byłem tam mechanikiem. Pływałem na największych z największych. Na przykład na holownikach Karkonosze i Gubin. Olbrzym miał wielkie potrzeby. Podczas rejsu ze Szczecina do Wrocławia spalał 100 ton węgla. Manewrowanie takim kolosem jak Gubin było nie lada sztuką.
Zatem warto przy okazji dowiedzieć się i odnotować, że po Odrze pływał Gubin.