Gubinki poszły jak ciepłe bułeczki

Z inicjatywy prezesa Koła Numizmatycznego w Gubinie Jana Andruchowicza gubinianie mogli stać się posiadaczami pierwszego powojennego dukata lokalnego. Mało kto wierzył w powodzenie akcji. Projekt monety wykonał artysta plastyk Jerzy Fedro. Wykonaniem dukata nazwanego „6 gubinek” (równowartość 6 złotych) zajął się Karkonoski Dom Numizmatyczny w Jeleniej Górze. I udało się!
29 sierpnia o godz. 13.00 rozpoczęła się sprzedaż 6 gubinek. O zainteresowaniu pamiątkową monetą świadczy fakt, że cały „nakład” – 7.500 szt. został niemal natychmiast wysprzedany. W poniedziałek, około południa, 6 gubinek było nieosiągalne.
KDN obiecuje wznowienie dukata w Gubinie, ale będzie to moneta różniąca się od tej sprzedawanej 29 sierpnia br.
PS. Moneta jest jeszcze do nabycia na Allegro. 27.09. – „kup teraz” – cena 8 – 10 zł.

Obóz i mogiły w Gubinie – Guben.

Kwiaty i znicz na polskich grobach w Guben
Kwiaty i znicz na polskich grobach w Guben

Moi drodzy!
Nie jestem gubinianinem z urodzenia, ale mogę powiedzieć, że jestem nim z zasiedzenia.
Do Gubina trafiłem 7 grudnia 1955 roku jako poborowy do odbycia  zasadniczej służby wojskowej. Jeszcze wówczas nie przypuszczałem, że tak szybko miną 54 lata od tego dnia, gdy  przekroczyłem bramę koszar wówczas 19 Dywizji Zmechanizowanej (później była to brama do 5 batalionu zaopatrzenia i 5 pułku przeciwlotniczego). Sztab 19 DZ znajdował się w budynku, gdzie później była siedziba Garnizonowego Węzła Łączności i 5 batalion remontowy. Wcielono mnie samodzielnej kompanii chemicznej dowodzonej przez rok starszego ode mnie ppor. Krawczyka. Od pierwszego dnia służby zostałem jego pisarzem.
Po krótkim wstępie chcę poruszyć jedną sprawę, która mnie nurtuje.
Bardzo lubię spacery po zachodniej stronie euromiasta, czyli Guben. Po łużycku zawsze Gubin. Mój spacer to zawsze wiele kilometrów. Guben mam już „za sobą”: od przejścia granicznego pod Helweg. Odwiedziłem oba cmentarze gubeńskie. Na cmentarzu Westfriedhof przy Bethanienstr. spotkałem miejsce pochówku osób z imionami i nazwiskami w języku polskim – kobiet i mężczyzn. Jest to mogiła zbiorowa. W „Alfabecie ulic” wydawnictwa SPZG przy ul. Spokojnej pan Andreas Peter, nauczyciel historii z Guben i członek Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej wspomniał o zlokalizowaniu przy tej ulicy obozie jenieckim. Potwierdzam to. W roku 1958 w sierpniu wykonywałem pracę na sieci wodociągowej w pobliżu obecnego budynku biurowego oczyszczalni ścieków. Po lewej stronie ulicy przy jednej szczelinie obrony przeciwlotniczej leżał duży stos butów roboczych, Po prawej stronie stała betonowa budka wartownicza ze szczeliną do strzelania, resztkami ogrodzenia z drutu kolczastego, resztkami instalacji wodociągowej z kramami czerpalnymi. Charakter tego wszystkiego wskazywał, że w tym miejscu kiedyś był obóz. Na zapleczu ul. Morskiej, pod zwałami słomy, w skrzyniach, leżały anteny prętowe, telefony polowe i inny sprzęt łączności.
W opisie ul. Spokojnej wspominano o możliwości istnienia w tym miejscu zbiorowej mogiły pomordowanych kobiet. Podczas budowy stacji oczyszczania ścieków musiano by trafić na tę mogiłę. Jest dla mnie zagadką –  skąd wzięła się zbiorowa mogiła w zachodniej części miasta Guben na cmentarzu przy Bethanienstr. A może ktoś to wyjaśni?
Z poważaniem – Grzegorz Bombicz

Eksponaty Izby Muzealnej

12. Metalowe elementy drzwi teatru na Wyspie Strzeleckiej

12. Metalowe elementy drzwi teatru na Wyspie Strzeleckiej

Elementy drzwi (bramy) teatru miejskiego z Wyspy Strzeleckiej w Gubinie. Przedmioty przekazał Piotr Puszkarski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy filia w Gubinie. Wynikło to z faktu, iż urzędy pracy Guben-Gubin podczas realizacji wspólnego projektu zatrudniły młodzież obu miast do porządkowania wyspy. Podczas prac od kopano te elementy. Po zakonserwowaniu przez Tadeusza Buczka służą zwiedzającym do oglądania.
Teatr miejski w Gubinie to było COŚ. Nobilitacja dla miasta, wielka kultura i edukacja. W 1874 r. otwarty, z salą na 750 miejsc (zaprojektowany przez berlińskiego architekta Oskara Tietza) służył mieszkańcom przez 70 lat! Mógłby dalej, gdyby nie spalenie w 1946 r., już za administracji polskiej, pod radzieckim nadzorem.

13. Ryngraf (9 x 7 cm)

Dostarczony do SPZG przez Stanisława Dmuchowskiego 9 lipca 2008 r. Znalazł na początku czerwca 2008 r. po stronie Guben, nad Nysą Łużycką, na wysokości ul. Piastowskiej.
Wykonany ze stopu cyny i ołowiu: orzeł (korona obcięta), na piersiach w owalu Matka Boska z Dzieciątkiem, pazury orła oparte na szarfie z napisem. Napis zdarty, ale pod mikroskopem jakby fragmenty „Królowo Korony Polskiej módl się za nami”. Historyk z muzeum ze Świdnicy Arkadiusz Michalak sądzi, że pochodzi prawdopodobnie z lat 1920-39 i nawiązuje do ryngrafów XIX-wiecznych.
Co oznacza ryngraf? Ryngraf (z niem. ringkragen blacha napierśna, Ring – pierścień, Kragen – kołnierz) – rodzaj medalionu, zwykle w kształcie tarczy z rysunkiem o tematyce religijnej, czasem heraldycznej później z godłem państwowym. Wywodzi się od obojczyka, części zbroi noszonej przez rycerzy pod szyją, często ozdabianej motywami religijnymi, zwłaszcza maryjnymi. Od XVI w. stopniowo zmniejszany i stosowany samodzielnie, bez reszty zbroi, w XVII w. przyjął obecną formę ozdoby patriotyczno – religijnej, zatracając znaczenie ochronne. Ryngrafy noszone były szczególnie często przez żołnierzy ugrupowań podkreślających swój patriotyzm i przywiązanie do religii katolickiej – m.in. przez konfederatów barskich, powstańców  krakowskich 1846 r., żołnierzy NSZ i WiN. Dziś wieszany na ścianie jako patriotyczna dekoracja. Zminiaturyzowane ryngrafy z wizerunkiem najczęściej Matki Boskiej Ostrobramskiej, wykonane ze szlachetnego metalu stanowią zwyczajowy podarunek z okazji chrztu. (wł)

13. Ryngraf  (9 x 7 cm)

Panie, tu skandal, jaki tu zabytek – czyli Baszta Dziewicy

„Zachowane do naszych czasów fragmenty muru miejskiego z cylindryczną Basztą Dziewicy z XIV w., basztą bramy Ostrowskiej z XVI w. z fragmentem szyi bramnej otworami strzelniczymi należą do wyjątkowych ceglanych fortyfikacji miejskich” – tak podkreśla się znaczenie części zachowanych obwarowań miejskich – architektury obronnej w Gubinie na stronie internetowej Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Baszta Dziewicy (Jungfauenturm), z fragmentem murów kurtynowych, pochodzi z pierwszego etapu budowy fortyfikacji. Mur kurtynowy (mur kurtynowy – mur zamykający zwykle dziedziniec obiektu o charakterze obronnym np. zamku czy fortu (jak w Twierdzy Modlin) jest pęknięty od lat. Baszta wchodziła w skład obwarowań zbudowanych na miejscu wałów ziemno-drewnianych w 1311 r. Baszta posiada dość bogaty wystrój zewnętrzny. Jej średnica 4,90 m; dla porównania Baszta Ostrowska – 6,90 m.
Do baszty od północy przylega narożnik muru wschodniego z odchodzącym prostopadłym fragmentem muru biegnącego ku zachodowi. Fragment murów z cegły pełnej, gładkie, w wątku gotyckim; uzupełniane fragmentami późniejszych murów wschodnich.
Pisze się i powszechni mówi, że Baszta Dziewicy jest położona na terenie prywatnym i dlatego jej los jest skomplikowany. Spotkałem się z opracowaniem naukowym, iż leży w Gubinie przy ul. Dąbrowskiego 13 – na prywatnej posesji, ma datę wpisania do rejestru zabytków 12 kwietnia 1961 r., nr 283 C.
Niektórzy m.in. w Ośrodku Dokumentacji Zabytków w Warszawie ww. basztę piszą: baszta Dziewicza i podają jej adres ul. Dąbrowskiego 15. Drzewa jak rosły na niej już w roku 1986 i tak jest do dzisiaj.
Jak jest faktycznie? Baszta stoi na granicy posesji przy ul. Dąbrowskiego nr 15 i 13, choć jest do niej dostęp z każdej strony, w tym nieograniczony od nr 15 i ul. Drukarskiej. Na parterze baszty są drzwi drewniane, ale jak powiedziała przypadkowo spotkana starsza kobieta, klucze od drzwi są chyba w Urzędzie Miejskim. Dodała:  – Panie, jaki tu teren prywatny, tylko jedna rodzina wykupiła mieszkanie.  Panie tu skandal, jaki to zabytek, jak tylko można obejrzeć go z zewnątrz. Wnętrze baszty niedostępne! Inna osoba mieszkająca w sąsiedztwie nadmieniła, że kilka lat temu klucz do Baszty Dziewicy miał Krzysztof Freyer, który trzymał w niej taczkę. Obok baszty stoi dom z nr. 15 (z 1840 roku), także wpisany do rejestru zabytków!
Aby wyjaśnić stan prawny baszty poprosiłem o rozmowę Małgorzatę Dereń – inspektora  ochrony zabytków w wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków  i Joannę Orzechowską – naczelnik Wydziału Nieruchomości i Gospodarki Przestrzennej UM w Gubinie, rozmawiałem także z Krzysztofem Dziurdziewiczem z Wydziału Europejskiego tegoż Urzędu Miejskiego.
W wyniku tych rozmów ustaliłem, że Baszta Dziewicy znajduje się na terenie miejskim Gubina i jest własnością miasta, ale w UM nie ma do niej … klucza. Kto jest w jego posiadaniu – nie udało się ustalić!
Położona jest na działce nr 84/2, obejmującej 314 metrów kwadratowych. Jej stan technicznym ma wiele do życzenia, wymaga remontu. Jak podkreślił K.Dziurdziewicz, miasto czyni starania o pozyskanie środków finansowych, aby w ramach tzw. „Zielonej Ścieżki” poprawić jej stan., przywrócić dawną świetność. „Zielona Ścieżka” to program modernizacji, renowacji ciekawych miejsc, zabytków, zagospodarowanie placów zieleni (w tym w centrum miasta parki, fontanny).
Miejmy nadzieję, że ambitne plany uda się zrealizować i można będzie podziwiać Basztę Dziewicy w pełnym blasku. Będziemy tej sprawie mocno dopingowali.  (wł)

Baszta Dziewicy - foto z września 2009 r.
Baszta Dziewicy - foto z września 2009 r.


Zdrowie mężczyzn - spotkanie z przyjaciółmi jest dobre dla zdrowia

Wszyscy mężczyźni oczekują: dochodzenie przeprowadzone przez Uniwersytet w Oxfordzie wykazało, że dobre samopoczucie mężczyzn znacznie poprawia się, gdy spotykają się z przyjaciółmi przynajmniej dwa razy w tygodniu. Ważne jest, aby odbyło się spotkanie, w którym coś zostało zrobione. Promuje to ogromne możliwości zdrowotne mężczyzn.

Według raportu mężczyźni, którzy utrzymują grupę społeczną, są zdrowsi, szybciej reagują na choroby i są bardziej hojni. Niestety, większość mężczyzn nie zdoła zrobić tego zdrowia mężczyzn, a tym samym spotkać się ze swoimi przyjaciółmi, więc tylko tydzień z przyjaciółmi. To nie jest duża grupa przyjaciół, ale regularność spotkań.

Jednak spotkanie zdrowotne mężczyzn powinno składać się z maksymalnie 5 osób. Więzi społeczne z kolegami mogą być ukształtowane przez kilka świetnych działań, które wzmacniają grupę i sprawiają, że nasi ludzie są szczęśliwi! Działania mogą się różnić od sportu zespołowego po proste "pijąc piwo", a to tylko dwa razy w tygodniu. Ważne jest również dla zdrowia mężczyzn, że zaangażowanych jest 4 lub 5 najbliższych i najważniejszych przyjaciół. Tak drodzy mężczyźni, wychodzisz i spotykaj się z przyjaciółmi, to zdrowe dla ciebie!

Kde koupit Viagra levné | Szildenafil citráttal kapcsolatos tapasztalatok | Sildenafil dejstva | Jak kupić Viagra online