Spiszmy historię Polek pracujących przed laty w CFG

Bardzo dobrze układa się współpraca pomiędzy Stowarzyszeniem Przyjaciół Ziemi Gubińskiej, a Gubener Tuche und Chemiefasern e.V. z Guben (Gubeńskie sukna i włókna sztuczne). Częste kontakty oraz konkretne działania w krótkim czasie przynoszą rezultaty.
Pierwsze spotkania odbyły się ponad rok temu. Inicjatorem był prezes niemieckiej organizacji Diethelm Pagel, który zwrócił się do prezesa SPZG Stefana Pilaczyńskiego z propozycją wspólnego wykonania dokumentacji fotograficzno-opisowej związanej z funkcjonowaniem na terenie Guben Zakładu Włókien Sztucznych. Warto wspomnieć, że wśród kilkutysięcznej załogi zakładu znajdowało się prawie 1200 kobiet z Gubina, Jasienia, Lubska czy Krosna Odrzańskiego. Po przemianach ustrojowych zakład upadł, a pracownice pozostały bez pracy. Większość z nich dorosłe życie spędziła w gubeńskim zakładzie pracy, dziś są starszymi paniami na emeryturze, niektóre odeszły do wieczności.
Podczas ostatniego spotkania szefów organizacji D.Pagel przedstawił dotychczasowe dokonania. Odbyły się już m.in. spotkania z byłymi dyrektorami zakładu, którzy niejako dali przyzwolenie na działanie i deklarowali daleko idącą pomoc. Spotkała się także kadra kierownicza, która przed laty stała na czele wielu działów fabryki, spotkali się tłumacze odgrywający przed laty ważną rolę we wzajemnym kontaktowaniu się, odwiedzono archiwum w Poczdamie by zapoznać z dokumentacją zakładu.
W styczniu tego roku, po polskiej stronie stworzono trzyosobowy zespół w składzie: prezes SPZG, Zygfryd Gwizdalski i Jerzy Czabator, który ma za zadanie nawiązanie jak najliczniejszych kontaktów z byłymi pracownicami CFG i spisanie wspomnień oraz pozyskanie fotografii i dokumentów. Warto dodać, że panowie Gwizdalski i Czabator, przed laty, mieli sporo kontaktów z niemiecką stroną. Wynikało to głównie z charakteru pracy.
Po stronie niemieckiej dobrą duszą całego przedsięwzięcia jest wieloletnia mieszkanka Guben Aleksandra Poraszka, przed laty pracownica CFG, Polka, która przyjechała do zakładu w poszukiwaniu pracy i została tu chyba na zawsze.
Efektem końcowym wspomnianych działań ma być wystawa fotograficzna prezentowana w obu przygranicznych miastach, publikacja obrazująca historię zakładu i jego załogi oraz wspomnieniowy film. Dlatego też zwracamy się z prośbą do tych z Państwa, którzy mieli kiedyś jakikolwiek kontakt z zakładem CFG w Guben o kontakt i pomoc. Prosimy dzwonić pod numer 68 455 81 62 lub pisać na adres: SPZG ulica 3 Maja 2 66-620 Gubin.

foto poniżej

Członkowie grupy która ma za zadanie spisanie historii polskich i niemieckich kobiet pracujących w CFG: od lewej Diethelm Pagel, Jerzy Czabator, Stefan Pilaczyński, Zygfryd Gwizdalski i Ola Poraszka.
d.pagel

Pamięci Walentego Andrzeja Robowskiego

Wkrótce minie 9. rocznica śmierci Walentego Andrzeja Robowskiego.  Ten znany nauczyciel, harcerz, regionalista i redaktor zmarł 24 grudnia 2003 roku. Z tej okazji Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej zaprasza na wieczór wspomnień o Zmarłym. Spotkanie odbędzie się  13 grudnia o godz. 17.00 w Izbie Muzealnej SPZG ul. 3 Maja 2. W trakcie wieczoru wyświetlone zostaną dokumenty, fotografie, szkice i teksty dokumentujące pracę zawodową i społeczną W.A.Robowskiego. Będzie można także posłuchać wspomnień o Człowieku, który pozostawił po sobie wiele dorobku dokumentującego przeszłość Ziemi Gubińskiej, będzie można podzielić się swoimi wspomnieniami z kontaktów i wspólnych działań. Serdecznie zapraszamy mieszkańców, harcerzy, nauczycieli i tych, którzy W.A.Robowskiego nie znali.

Nowy biuletyn SPZG

Ukazał się kolejny, trzeci w tym roku numer Biuletynu SPZG „Gubin i okolice”. Po kilku latach funkcjonowania na gubińskim rynku wydawniczym Biuletyn staje się coraz to bardziej poczytnym periodykiem. Ma wielu stałych czytelników, a ich szeregi – okazuje się – wzrastają. Ukazuje się co kwartał i wrześniowy numer jest już kolejnym 18 wydaniem. Poszerza się także grono piszących i współpracowników, zwiększa cię także nakład publikacji. Rozsyłany jest do ponad 100 właścicieli poczty elektronicznej, ponadto rozchodzi się prawie 200 egz. w wydaniu papierowym.

Tym razem na 82 stronach w formacie A5 można przeczytać m.in. ciekawe wspomnienia z pierwszych początków pobytu na Ziemi Gubińskiej Honorowego Obywatela Gubina Zenona Śmigielskiego, o niecodziennym Jubileuszu i 87. rocznicy urodzin Łucjana Dziubka pisze Kazimiera Kędzierska, Stanisław Turowski porusza ciekawy temat „Społecznicy a młodzież”, Wiesław Łabęcki w stałym cyklu prezentuje kolejny zabytkowy dom w naszym mieście, zaś Stefan Pilaczyński w przedstawionym tekście przybliża wiedzę o wieżach Bismarcka. Ciekawie prezentuje się także artykuł zatytułowany „Armia radziecka drugi raz w Gubinie”. O co chodzi? Kiedy i po co? Zapraszam do lektury Biuletynu, który można otrzymać w siedzibie SPZG ul. 3 Maja 2 tel. 68 455 81 62. (ps)

  nr 3 (18) wrzesień 2012

Pamięci Corony Schröter

Pamiątkowa fotografia po odsłonięciutablicy
Pamiątkowa fotografia po odsłonięciu tablicy

210. rocznicę śmierci Corony Schröter wielkiej niemieckiej artystki urodzonej w Gubinie uczczono odsłonięciem tablicę pamiątkowej umieszczonej w miejscu gdzie przed laty stał jej dom rodzinny. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był Andreas Peter gubeński regionalista i historyk, zaś realizacją pomysłu zajęło się Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej. Dzięki zaangażowaniu się grupy członków i przyjaciół Stowarzyszenia m.in. Janiny Maciejewskiej, Zdzisławowi Sobolewskiemu (ofiarodawca kamienia), Alicji Ratowicz, Markowi Boryga, można było w rocznicę śmierci artystki uroczyście odsłonić tablicę.

Uroczystość zgromadziła liczną rzeszę zaproszonych gości i mieszkańców obu miast, przedstawicieli władzy powiatowej z Krosna Odrz. i powiatu Sprewa-Nysa, radnych, szefów instytucji, organizacji społecznych. Ceremonii przewodziła Urszula Kondracik z zarządu SPZG, życiorys artystki przybliżył A.Peter, głos zabrała wiceburmistrz Justyna Karpisiak.

Na koniec uczestnicy pozowali do pamiątkowego zdjęcia.

Przypadkowo wpadł mi w ręce pożółkły maszynopis

Na papierze tzw. przebitkowym autor opisał wrażenia i obserwacje z pierwszego spotkania z Ziemią Gubińską w 1945 roku. Autor nazywa się Wiktor Wawrzonek. Kim był Wiktor Wawrzonek? To postać z pierwszych stron wydarzeń w powojennym Gubinie. Myślę, że postać prawie zapomniana, postać o której wie i pamięta dziś niewielu gubinian. Urodzony 25.03.1910 roku w Tadzinie, gm. Brzeziny woj. łódzkie. W Łodzi mieszkał do września 1939 roku. Ponieważ w pierwszych dniach okupacji naraził się miejscowym Niemcom, został zmuszony wynieść się do Wiśniowej Góry pod Łodzią. W roku 1941 związał się z grupą działaczy konspiracyjnych, ale trwało to niedługo. Gestapo rozszyfrowało działalność i poprzez więzienie w Radogoszczy trafił do obozu Mauthausen, gdzie udało mu przetrzymać nawet najtrudniejsze chwile. Przebywał tam cztery lata, aż do wyzwolenia obozu przez wojska amerykańskie 5 maja 1945 roku…

Walwitz! Walwitz! Wysiadać!

Brzmiał głos konduktora. Te słowa wyrwały mnie spośród siedzących pasażerów i wnet znalazłem się na wąskim peronie małej stacyjki podgubińskiej. Była to ostatnia stacja przed Gubinem. Zgodnie z informacjami, jakie nadesłał mi Olek, służący tu w tym czasie w wojsku, należało po wyjściu z pociągu udać się drogą wysadzaną lipami prowadzącą w stronę lasu, a następnie iść aż do miejscowości o dziwnej nazwie Gros Bozic. Domyślałem się, że to na pewno nazwa jeszcze poniemiecka Gross Bösitz, ale Olek pisowni niemieckiej nie znał i pisał tak jak wymawiał…

Więcej w Biuletynie SPZG nr 2 (17) marzec 2012

Zdrowie mężczyzn - spotkanie z przyjaciółmi jest dobre dla zdrowia

Wszyscy mężczyźni oczekują: dochodzenie przeprowadzone przez Uniwersytet w Oxfordzie wykazało, że dobre samopoczucie mężczyzn znacznie poprawia się, gdy spotykają się z przyjaciółmi przynajmniej dwa razy w tygodniu. Ważne jest, aby odbyło się spotkanie, w którym coś zostało zrobione. Promuje to ogromne możliwości zdrowotne mężczyzn.

Według raportu mężczyźni, którzy utrzymują grupę społeczną, są zdrowsi, szybciej reagują na choroby i są bardziej hojni. Niestety, większość mężczyzn nie zdoła zrobić tego zdrowia mężczyzn, a tym samym spotkać się ze swoimi przyjaciółmi, więc tylko tydzień z przyjaciółmi. To nie jest duża grupa przyjaciół, ale regularność spotkań.

Jednak spotkanie zdrowotne mężczyzn powinno składać się z maksymalnie 5 osób. Więzi społeczne z kolegami mogą być ukształtowane przez kilka świetnych działań, które wzmacniają grupę i sprawiają, że nasi ludzie są szczęśliwi! Działania mogą się różnić od sportu zespołowego po proste "pijąc piwo", a to tylko dwa razy w tygodniu. Ważne jest również dla zdrowia mężczyzn, że zaangażowanych jest 4 lub 5 najbliższych i najważniejszych przyjaciół. Tak drodzy mężczyźni, wychodzisz i spotykaj się z przyjaciółmi, to zdrowe dla ciebie!

Kde koupit Viagra levné | Szildenafil citráttal kapcsolatos tapasztalatok | Sildenafil dejstva | Jak kupić Viagra online