Category Archives: Vademecum

Vademecum gubinianina Cz. 16

Fortyfikacje miejskie

Najstarsze obwarowanie w postaci wałów drewniano-ziemnych miasto posiadało zapewne już w początkach XIII wieku. W pierwszej połowie następnego stulecia wzniesiono na ich miejscu mury ceglane (zezwolenie na budowę murów Gubin otrzymał w 1311 roku). Pasmo obwarowań od strony zachodniej, północnej i wschodniej biegło równolegle do koryta Nysy i Lubszy, od południa zaś linią łączącą obie rzeki, lekko załamującą się na zewnątrz. W pierścieniu obwarowań znajdowały się trzy bramy, z których Klasztorna strzegła wylotu drogi do Chociebuża (Cottbus), Krośnieńska – do Krosna Odrzańskiego i dalej do Wielkopolski oraz Ostrowska – do Żar i Wrocławia. Bramy wzmocnione były wieżami. Wody rzek stanowiły naturalne wzmocnienie fortyfikacji. Od niezabezpieczonej strony południowej przekopano fosę zasilaną wodami obu rzek. W latach 1523-1544 wszystkie bramy wzmocniono silnymi cylindrycznymi basztami i barbakanami.Przechwytywanie.PNG

Ze starych gubińskich murów obronnych do dziś niewiele się zachowało. Jedyny z ocalałych fragmentów, z charakterystycznymi otworami strzelniczymi stoi obok Baszty Ostrowskiej.

Niewiele brakowało, a ten wartościowy pomnik miejscowej historii nie zachowałby się do dnia dzisiejszego. Przedwojenny magistrat oraz radni postanowili mur rozebrać. Na szczęście, na takie posunięcie nie zgodzili się mieszkańcy i przełożeni we Frankfurcie n/Odrą. Dzięki temu, w zachowanej części muru można oglądać do dziś podwójny rząd otworów strzelniczych.

Już w 1311 Waldemar von Brandenburg zezwolił mieszkańcom Gubina, aby według upodobania co rok wymieniali pieniądze – żeby stare fenigi móc z zyskiem zamienić na nowe. Dochód z tych transakcji przeznaczono na budowę murów miejskich, które stanęły na miejscu wcześniejszej konstrukcji, o której wspomniano w roku 1301. W dokumencie z 1312 na najstarszej pieczęci widoczne są trzy wieże, symbolizujące być może trzy bramy miejskie.

mury miejskie
Na przedwojennym zdjęciu z około 1915 r. wyraźnie widać pozostałość po murze obronnym. Na przedłużeniu muru szyja bramna. Wcześniej łączyła się ona murem z basztą.

Wraz z momentem wynalezienia prochu strzelniczego, przed miastem pojawił się kolejny problem. W roku 1523 rozpoczęto przebudowę umocnień. Mur miejski rozbudowano, około roku 1530 zbudowano Bramę Ostrowską, a po niej w 1544 Bramę Klasztorną. Do wysokich wież wartowniczych dostawiono po jednej szerokiej baszcie z blankami na wysokości wieńca. Baszty łączył mur z traktem obronnym. Później mury utraciły funkcję pierwotną.

Już w roku 1670 umocnienia były w bardzo złym stanie technicznym. W 1810 roku rozebrano Bramę Krośnieńską, Klasztorną w 1837 roku, a Ostrowską w 1877 roku. Rozebrano je na budulec do budowy mostów i domów. Na potrzeby nasilającej się komunikacji wykonano w nich wyłomy. Wieże i baszty rozebrano w drugiej połowie XIX wieku. Do dziś pozostała jedynie Baszta Ostrowska z resztkami murów. Pozostała także Baszta Dziewicy z niewielkim fragmentem muru obronnego. O dawnych murach miejskich do końca II wojny światowej przypominały nazwy ulic, które powstały w ich miejsce – Crossener Mauer (Mur Krośnieński – okolice dzisiejszych ulic Roosevelta i B. Chrobrego), Werdermauer (Mur Ostrowski – dzisiejsza ul. Drukarska) i Klostermauer (Mur Klasztorny – okolice dzisiejszej ul. Obrońców Pokoju).

09 b
Tyle ocalało z murów obronnych. Pozostałości stoją przy ul. 3 Maja. Tylko ich prawa strona pochodzi sprzed kilku wieków, resztę zrekonstruowano jeszcze przed 1945 rokiem.

Prawie wszędzie pozostał uliczny bruk i wysokie krawężniki, a na ulicy Drukarskiej, w sąsiedztwie Baszty Dziewicy, zachował się bardzo stary bruk z tak zwanych „kocich łbów”. Obok murów miejskich stało wcześniej Muzeum Miejskie, otwarte w roku 1913. Był to obiekt niepowtarzalny na skalę całych Łużyc. Budynek pozostał do dziś przechodząc różne koleje losu. Od 2005 roku na ostatnim piętrze mieści się Izba Muzealna prowadzona przez Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej.

Vademecum gubinianina Cz. 15

Euroregion Sprewa – Nysa – Bóbr08

Rozmowy dotyczące powstania euroregionu na granicy województwa zapoczątkowano pod koniec 1991 roku. Inicjatorami tych działań były gminy: Lubsko, Jasień, Brody, Nowogród Bobrzański i Trzebiel po stronie polskiej oraz miasto Forst po stronie niemieckiej.

W 1992 roku do prac dotyczących problematyki powstania euroregionu włączyli się przedstawiciele innych gmin oraz wojewoda zielonogórski po stronie polskiej, a po stronie niemieckiej Związek Miast i Powiatów, do którego weszły powiaty: Guben, Spremberg, Cottbus oraz miasto Cottbus. Ostateczne zebranie założycielskie stowarzyszenia i uroczystość podpisania umowy, powołującej oficjalnie do życia euroregion odbyła się w Gubinie 2 czerwca 1993 r., w obecności przedstawicieli gmin, wojewody zielonogórskiego, ministra pełnomocnika Ambasady Polskiej w Berlinie, przewodniczącego Związku Miast Polskich oraz przedstawicieli Związku Powiatów i Miast Niemieckich. Prezesem Konwentu Stowarzyszenia Gmin RP Euroregion „Sprewa-Nysa-Bóbr” został Czesław Fiedorowicz.

Siedziba Euroregionu w Gubinie przy ul. Piastowskiej 18
Siedziba Euroregionu w Gubinie przy ul. Piastowskiej 18

Prezydentem Stowarzyszenia Niemieckiego Euroregion „Sprewa-Nysa-Bóbr” został Waldemar Kleinschmidt. W 2016 roku na czele Euroregionu S-N-B  w polskiej części stoi nadal Czesław Fiedorowicz, po niemieckiej stronie przewodniczy Herald Altekrüger. Biurem Euroregionu w Gubinie kieruje Bożena Buchowicz, w Guben Carsten Jacob.

 

 

 

http://euroregion-snb.pl

Vademecum gubinianina cz. 14

Elektrownia wodna-przy moście granicznym w centrum miasta

07
Jedno z pierwszych zdjęć elektrowni po jej uruchomieniu w 1905 roku

Do 1900 roku w bezpośrednim sąsiedztwie dzisiejszego drogowego mostu granicznego w centrum miasta, tam gdzie dziś stoi elektrownia, stał młyn miejski. Młyn rozebrano po tym, gdy fundamenty uszkodziła powódź. Na tym miejscu zbudowano elektrownię wodną, którą oddano do użytku 4 maja 1904 roku, instalując 4 turbozespoły o łącznej mocy 1000 kW. Miała ona wspomagać istniejącą od grudnia roku 1903 elektrownię gazową, działającą przy ówczesnym zakładzie gazowniczym w zachodniej części miasta. Elektrownia gazowa już po kilku miesiącach od uruchomienia nie była w stanie pokryć gwałtownie wzrastającego zapotrzebowania na energię elektryczną.

07b
Elektrownia na Nysie w 2007 roku, widać urządzenia otwierające i zamykające śluzy między Nysą Górną i Nysą Dolną

Uruchomienie elektrowni wodnej poprzedziły liczne problemy techniczne. Z dna rzeki należało usuwać nadmiar naniesionego piasku i żwiru, co powodowało przerwy w pracy. Ojcom miasta bardzo zależało na bezproblemowych dostawach energii elektrycznej. W tym celu zbudowano linie przesyłowe umożliwiające nieprzerwany pobór prądu z innych elektrowni. W szczególności miało to znaczenie dla rozwiniętego lokalnego przemysłu.

W ostatniej fazie działań wojennych w 1945 r. zburzony został most na Nysie Łużyckiej, powodując awarię bezpośrednio z nim związanego jazu piętrzącego i postój elektrowni. Po odbudowie mostu i remoncie jazu w 1957 r. elektrownię włączono do Zespołu Elektrowni Wodnych Dychów.

DSC04219
Elektrownia po gruntownym remoncie

W 1974 r. elektrownię wyposażono w trzy turbiny Kaplana, wykorzystując średni spad 4,5 m przy instalowanym przełyku 30 m³/s, produkuje średnio w roku 4600 MWh energii elektrycznej. Dzisiaj łączna moc elektrowni wynosi 1160 kWh (ponad 1 megawat). Co to znaczy? Prąd wytwarzany jednorazowo przez elektrownię umożliwia zapalenie 11.600 żarówek 100-watowych. W 2012 roku w elektrowni rozpoczął się gruntowny remont, który zakończono w I kwartale 2014 roku. Elektrownia zaopatruje w prąd m.in. część mieszkań w sąsiednim Guben.

Vademecum gubinianina cz. 13

Dworzec PKS

W powojennym Gubinie, jako jedna z pierwszych problem komunikacji rozwiązywała słynna nie tylko w mieście, „mama” Stanisława Jabłońska z koniem Morycem. Ponoć przed nią byli inni przewoźnicy (pan z wozem drabiniastym, mieszkający przy ul. Kołłątaja). O jakiejkolwiek komunikacji motorowej nikt nie myślał. Na początku lat 50-tych „mama” kursowała regularnie na trasie dworzec PKP- centrum. Takie rozwiązanie było wystarczającym ze względu na niewielką liczbę ludności. Jednak rozrastające się tak pod względem ludności, jak i zabudowy miasto miało coraz to większe potrzeby.

Przez kilkadziesiąt lat, do początku lat 70. problem komunikacji miejskiej rozwiązywało wojsko. Najpierw autobusy, później samochody ciężarowe, kursowały po trasie podobnej do dzisiejszej trasy autobusów miejskich. Rozpoczynały  jazdę w Komorowie (od ostatniego kompleksu koszarowego), a kończyły przy dworcu PKP.

6 a 1
Tak wyglądał dworzec autobusowy do 1975 roku.

Władza samorządowa widząc taki stan rzeczy uparcie dążyła do uruchomienia regularnej komunikacji autobusowej. Z wspomnień osób zaangażowanych w tę sprawę (m.in. śp. Kazimierz Ostrowski) wynikało, że zadanie nie było łatwe. Opór dyrekcji Państwowej Komunikacji Samochodowej Zielona Góra był silny. Ale udało się, i autobusy ruszyły na dwóch liniach. Były to lata 70-te.  Wcześniej, z prowizorycznego dworca autobusowego do wielu  miejscowości (nie tylko na terenie woj. zielonogórskiego) kursowało kilkadziesiąt autobusów dziennie.

Nowy budynek dworca autobusowego oddano do użytku 21 lipca 1975 r. Gubińska placówka była zaliczana do jednej z największych , zaś nowy dworzec w zasadzie nie miał sobie równych w województwie.

dw autobusowy1
Nowy budynek dworca autobusowego – lipiec 1975r.

Jednak lata 90. i zachodzące wszędzie zmiany nie ominęły komunikacji zbiorowej. Wzrastająca ilość samochodów prywatnych, taksówek osobowych (w latach 90. liczba taksówek przekroczyła setkę) i rachunek ekonomiczny sprawiły, że ilość kursów i rodzaj usług zostały w znacznym stopniu okrojone. Zdecydowane zmiany zaszły wówczas, kiedy wojsko zlikwidowało swoje jednostki. Spadło zapotrzebowanie na komunikację autobusową. Słabo doinwestowany PKS stał się nie tym samym przedsiębiorstwem, co przed laty i przestał być potentatem w przewozach. Również taksówkarze z utęsknieniem wypatrują dziś klientów. W lipcu 2015 roku  wg Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Gubinie było zarejestrowanych 15 435 samochodów osobowych, 1626 samochody ciężarowe i 384 w kategorii „inne”. Na terenie gminy wiejskiej zamieszkałej przez ok. 7300 osób zarejestrowano 10 439 samochodów osobowych, 888 ciężarowych i 377 w kategorii „inne”.

6 a 2
Dworzec autobusowy w 2009r

W listopadzie 2009 r. w Internecie można przeczytać informację o sprzedaży gubińskiego dworca i placu manewrowego. Rok później budynek dworca i przyległy do niego plac zostały sprzedane osobom prywatnym. W 2016 roku PKS wynajął od właścicieli małe pomieszczenie dla dyżurnego ruchu, kawałek placu i poczekalnię, która mieści się w pomieszczeniu, w którym usługi świadczy szewc.

20160425_114617
Budynek po byłym dworcu autobusowym – kwiecień 2016 r

Komunikacja miejska kursuje tą samą trasą co przed laty, jednak ze znacznie ograniczoną ilością kursów. To samo dotyczy autobusów wożących pasażerów poza miasto. Jeżeli przed 18-tą podróżny nie opuści miasta, musi poszukać sobie noclegu w hotelu. Obecnie w Gubinie już nie ma dworca PKS, tylko jest to przystanek PKS.

Vademecum gubinianina cz. 12

Dworzec kolejowy

 

dworzec guben
Dworzec w Guben w 1936 r. Funkcjonuje do dnia dzisiejszego

Początek kolei żelaznej w mieście nad Nysą to lata czterdzieste XIX wieku. Kolej szybko okazała się najważniejszym środkiem transportu. Dlatego też ojcom miasta bardzo na tym zależało, aby powstawały nowe linie kolejowe. 1 września 1846 roku uruchomiono połączenie z Wrocławiem i Berlinem przez Frankfurt nad Odrą. Miało to wielkie znaczenie gospodarcze, jako że w samym tylko roku 1866 powstało w mieście 17 fabryk sukna. Gubin liczył sobie wówczas około 18.000 mieszkańców.
Połączenie z Cottbus otwarto 1 września roku 1871. To oznaczało dostęp do Lipska, już wtedy znaczącego ośrodka handlowego. Linię do Forst i dalej do Bad Muskau uruchomiono 1 czerwca 1904. Z biegiem lat pociągi z Gubina jeździły już do Zbąszynka przez Krosno, Czerwieńsk i Sulechów, do Kostrzyna przez Frankfurt i do Węglińca przez Lubsko i Żary. Ostatnie tygodnie wojny przyniosły ze sobą kres tego wspaniałego rozwoju. Ruch kolejowy na dworcu wstrzymano 18 lutego 1945 roku.
Gdy 24 kwietnia ustały walki, zniszczenia w infrastrukturze kolejowej były przerażające. Zdewastowane było zaplecze techniczne, wszystkie tory, zwrotnice i mosty.
Od 1 sierpnia do 30 września 1945 r. dworzec użytkowała kolej polska. Ze względu na powojenny podział miasta, władze polskie zmuszone były zorganizować dworzec kolejowy w Gubinie.

Nieczynny gubiński dworzec kolejowy w 2006 roku
Nieczynny gubiński dworzec kolejowy w 2006 roku

Ulokowano go w budynku przy dzisiejszej ul. Sikorskiego, który przed wojną – wiele na to wskazuje – był w użytkowaniu wojska. Krzysztof Freyer, przypomniał opowiadania starszych gubinian, którzy wspominają, że w budynku prawdopodobnie wojsko trzymało konie. Na planie miasta z 1927 i 1939 roku w tym miejscu nie oznakowano żadnych budowli (dotyczy to także olbrzymich magazynów, piekarni i innych budynków), co świadczyłoby, że teren ten należał do wojska.
Pod koniec 1945 r. „ruszył” dworzec PKP, skąd odchodziły m.in. pociągi osobowe, ale tylko w kierunku wschodnim, przede wszystkim do Czerwieńska, skąd można było po przesiadce wyruszyć w kierunku Poznania, Wrocławia czy Szczecina.
Pociągi towarowe woziły na zachód (NRD) głównie węgiel i drewno w różnej postaci. Tuż obok przejazdu kolejowego (przy dworcu) nad torami stał wysoki na kilka pięter pomost z którego żołnierze Wojsk Ochrony Pogranicza wypatrywali w transportach towarowych tych, którzy tą drogą szukali szczęścia po drugiej stronie Nysy. Przecież w odległości kilkuset metrów od stacji był most kolejowy, a za nim NRD.

Kursowanie pociągów osobowych z gubińskiego dworca dobiega końca. Lokomotywa spalinowa ciągnie tylko jeden wagon z pasażerami
Kursowanie pociągów osobowych z gubińskiego dworca dobiega końca. Lokomotywa spalinowa ciągnie tylko jeden wagon z pasażerami

W latach siedemdziesiątych XX w., wkrótce po otwarciu granicy, jako novum uruchomiono pociąg na trasie Zielona Góra-Guben i oczywiście odwrotnie. Ale po burzliwym polskim roku 1980, połączenie to zawieszono. Jednak pociągi na tej trasie kursowały jeszcze w latach 90.

Ostatni rozkład jazdy, który do grudnia 2002 roku wisiał w poczekalni gubińskiego dworca
Ostatni rozkład jazdy, który do grudnia 2002 roku wisiał w poczekalni gubińskiego dworca

Gubiński dworzec nie był obiektem westchnień przybywających do Gubina. Trudno go nawet dworcem nazwać. Niektórzy mówili o nim „przystanek kolejowy”. To niewielki budynek z czynną zawsze jedną kasą (choć okienka były dwa), skromnym (do lat 80.) bufetem, w którym przede wszystkim wojskowi, urywając się z pobliskich koszar, sączyli piwo; rozkładem jazdy pociągów, na którym (w szczycie komunikacyjnym Gubina) widniały odjazdy i przyjazdy 3 lub 4 pociągów osobowych. Co by tu jednak nie mówić – połączenie z wielkim światem było!

Transformacja ustrojowa siała spustoszenie w wielu małych polskich miastach. Nie ominęła i Gubina. Kolej stała się nierentowna i w grudniu 2002 roku z dworca odjechał ostatni pociąg pasażerski. Jak informowały mieszkańców komunikaty władz kolejowych – było to okresowe zwieszenie połączenia kolejowego na trasie…

11 listopada 2011 roku
11 listopada 2011 roku

A potem budynkiem dworca nie interesuje się nikt, zatem – co normalne – popada w ruinę. Ostatecznie 10 listopada 2011 roku przystąpiono do rozbiórki budynku. Latem rozebrano przybudówkę od strony torów i ostatecznie pozostał tylko mały budyneczek dyżurnego, który przepuszcza pociągi towarowe. Te jadą z różnym natężeniem – maksymalnie 10 składów na dobę. Władza wojewódzka ciągle obiecuje, iż tą trasą pojedzie szyno bus. Może kiedyś pojedzie …

Zdrowie mężczyzn - spotkanie z przyjaciółmi jest dobre dla zdrowia

Wszyscy mężczyźni oczekują: dochodzenie przeprowadzone przez Uniwersytet w Oxfordzie wykazało, że dobre samopoczucie mężczyzn znacznie poprawia się, gdy spotykają się z przyjaciółmi przynajmniej dwa razy w tygodniu. Ważne jest, aby odbyło się spotkanie, w którym coś zostało zrobione. Promuje to ogromne możliwości zdrowotne mężczyzn.

Według raportu mężczyźni, którzy utrzymują grupę społeczną, są zdrowsi, szybciej reagują na choroby i są bardziej hojni. Niestety, większość mężczyzn nie zdoła zrobić tego zdrowia mężczyzn, a tym samym spotkać się ze swoimi przyjaciółmi, więc tylko tydzień z przyjaciółmi. To nie jest duża grupa przyjaciół, ale regularność spotkań.

Jednak spotkanie zdrowotne mężczyzn powinno składać się z maksymalnie 5 osób. Więzi społeczne z kolegami mogą być ukształtowane przez kilka świetnych działań, które wzmacniają grupę i sprawiają, że nasi ludzie są szczęśliwi! Działania mogą się różnić od sportu zespołowego po proste "pijąc piwo", a to tylko dwa razy w tygodniu. Ważne jest również dla zdrowia mężczyzn, że zaangażowanych jest 4 lub 5 najbliższych i najważniejszych przyjaciół. Tak drodzy mężczyźni, wychodzisz i spotykaj się z przyjaciółmi, to zdrowe dla ciebie!

Kde koupit Viagra levné | Szildenafil citráttal kapcsolatos tapasztalatok | Sildenafil dejstva | Jak kupić Viagra online