All posts by Stanisław Bilicz

Fotorelacje

COROCZNIE NOWOROCZNIE  LUTY 2018

„Złota Baszta – 2017”

„Złota Baszta” dla Tadeusza Buczka

Nowy rok członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej od lat rozpoczynają uroczystym spotkaniem w restauracji Retro. Tak było i tym razem.

Najważniejszym przedsięwzięciem spotkania było wręczenie prestiżowej nagrody przyznawanej przez Zarząd SPZG jaką jest „Złota Baszta”. Tegoroczną nagrodę jednomyślnie przyznał członowi-założycielowi stowarzyszenia T. Buczkowi. Nagrodę przyznano za stworzenie, rozwój i kontynuację Izby Muzealnej. W uroczystości brała udział małżonka laureata Małgorzata, a symboliczną statuetkę wręczyła Regina Midzio-Kaczmarek Naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego.

Laureat w 2004 roku zorganizował od podstaw Izbę Muzealną. Przez 17 lat był jej opiekunem, oprowadzającym i decydującym o tym, co w izbie działo się. W ubiegłym roku obowiązki przekazał Stanisławowi Biliczowi. Dalej jest członkiem zarządu SPZG.

Prezes SPZG Stefan Pilaczyński wręczył upominki gościom spotkania: Zbigniewowi Bołoczko i Mariuszowi Ochotnemu za rzeczowe wspieranie działań organizacji. Wyróżnienia otrzymała także grupa wyróżniających się w pracy społecznej członków do której zaliczono: Kazimierą Kędzierską, Jadwigę Warzyńską, Janinę Maciejewską, Zygfryda Gwizdalskiego, Mariana Boguszewicza i Jerzego Zawadzkiego. Warto zaznaczyć iż wszyscy obecni na spotkaniu członkowie otrzymali znaczek organizacji (wpinany). Do tej pory członkowie nie posiadali zewnętrznego znaku przynależności.

Na zakończenie części oficjalnej wzniesiono toast za pomyślność organizacji i jej członków. (sp)

 

Od lewej: Urszula Matuszczak – członek zarządu, prezes S. Pilaczyński, M. Buczek, laureat nagrody T. Buczek, naczelnik R. Midzio-Kaczmarek i S. Bilicz – członek zarządu.

Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej prosi o 1%

Kolejny raz prosimy o wsparcie

Od kilku lat Stowarzyszenie może zrealizować wiele ambitnych zamierzeń dzięki pieniądzom pochodzącym z 1% podatku przekazywanego państwu. W ten sposób powstały między innymi takie publikacje jak: „Kalendarium Gubina 1945-2009”, album fotograficzny „Gubinianie” czy ostatnia pozycja „Gubińskie vademecum”.

Dzięki przekazanym przez Państwo pieniądzom mogliśmy opłacić druk publikacji, możemy dokładać się do wydawania co kwartał biuletynu SPZG „Gubin i Okolice”, mogliśmy wykonać niezbędne odnowienie kilku pomieszczeń.                                                                                                          W 2018 roku marzy się nam wydanie kolejnego albumu fotograficznego zatytułowanego „Zakład obuwia 1956-1997”. Trwa zbieranie fotografii, dokumentów i pamiątek po nieczynnych od ponad 10 lat zakładach. Pomyślność realizacji tego zamierzenia zależna jest od Państwa dobroczynności. Podobnie jak w latach poprzednich liczymy na nią. Jesteśmy przekonani, że nie zawiedziemy się.                                                                                                                                                                                                                  Prezes SPZG Stefan Pilaczyński

 

 

Vademecum gubinianina cz. 29

Liceum Ogólnokształcące

Budynek wyższej szkoły żeńskiej oddany do użytku w 1906 roku

Budowę wyższej szkoły żeńskiej (dzisiejszego Zespołu Szkół Ogólnokształcących przy ul. Piastowskiej) ukończono w ciągu 411 dni roboczych. Koszt całej budowli, łącznie z całkowitym wyposażeniem wyniosły 312 tysięcy marek. Był wówczas 1906 rok.

W kierunku przedłużenia Achenbachstraße (dzisiejsza ulica Zwycięstwa), na której ruch kołowy nigdy nie był duży, umieszczono część budynku z klasami szkolnymi, tak, że nic nie przeszkadzało w pracy szkoły.

Budynek wyższej szkoły żeńskiej w 1906 roku

Główna część budynku wznosiła się przy Grüne Wiese (dzisiejsza ulica Piastowska). Budynek posiadał 17 klas wyposażonych w ławki szkolne. Pokoje dla nauczycieli były tak ułożone, że ulicę i szkolne podwórko łatwo było można ogarnąć wzrokiem. Mieszkanie dyrektora oddzielono od szkolnego zgiełku, a osobne schody umożliwiały wejście do mieszkania od strony ulicy.

Ściany frontowe budynku, jak również jego elementy architektoniczne, otynkowano w kolorze żółtego piaskowca, podczas gdy portal główny z dwoma bocznymi oknami łukowymi i czterema pilastrami wykonano z piaskowca śląskiego, ponadto ozdobiono bogatymi rzeźbami. Głowy na ścianie przedstawiały główne postaci z najbardziej znanych bajek (Czerwony Kapturek, Jaś i Małgosia itp.).

Różnice w wysokości poszczególnych części budynku, różne powierzchnie dachów, za sprawą zmiennych linii kalenic i okapów, tworzyły bogato ukształtowaną i zarazem zamkniętą bryłę budowlaną, która sprawiała, że front południowy prezentował się niezwykle korzystnie. Budowla wspaniale wkomponowywała się  w zabudowę willową ówczesnej  Grüne Wiese, nadając miastu jeszcze godniejszy wygląd.

Aula szkoły na początku XX wieku

Uczennice wyższej szkoły żeńskiej przeprowadziły się do nowego budynku 23 kwietnia 1908 roku. Szkoła funkcjonowała do 1945 r.

Podczas wojny budynek, jak większość w mieście, uległ zniszczeniu. Nowo powstająca szkoła średnia w Gubinie ulokowała się w obszernym budynku byłego niemieckiego gimnazjum przy ul. Warszawskiej (dziś ul. Obrońców Pokoju, w tym miejscu jest teraz parking). Naukę w Miejskim Gimnazjum i Liceum Koedukacyjnym, dzieląc go ze szkołą powszechną, rozpoczęło w 1945 roku pięćdziesięcioro uczniów.

Gmach szkoły z 2015 roku

Zdemobilizowany porucznik, nauczyciel Mieczysław Mierzyński, otrzymał nominację Kuratora Okręgu Szkolnego w Poznaniu na dyrektora gubińskiej „Alma Mater”. Niestety, 23 lutego 1946 r. budynek szkolny strawił pożar, który nie był dziełem przypadku. Do dziś mówi się o zamierzonym podpaleniu. Co najwyżej nie udało się ustalić sprawcy.

Fronton budynku Liceum Ogólnokształcącego. Z czasów świetności architektonicznej pozostało niewiele

Po tym zdarzeniu nastąpiła krótka przerwa w nauce. Zajęcia szkolne wznowiono 5 marca 1946 r. w innym budynku przy ul. Piastowskiej. Pierwszych sześciu absolwentów opuściło mury szkoły 28 czerwca 1948 r. 24 maja 1976 r. Liceum Ogólnokształcące, Liceum dla Pracujących i Średnie Studium Zawodowe utworzyły Zespół Szkół Ogólnokształcących.

Budynek regularnie przechodził konieczne remonty. Stare okna zastąpiono nowymi. Dzięki trosce i zapobiegliwości kolejnych dyrektorów gmach szkoły przetrwał już ponad 100 lat. Wielokrotnie nękały go powodzie nawiedzające miasto.

Dzisiejsza architektura budynku zdecydowanie odbiega od tej z 1906 roku. Jednak ze względu na funkcję jaką spełnia obiekt, podobnie jak przed wojną, jest chlubą miasta.

 

Kolejni dyrektorzy szkoły:

Mieczysław Mierzyński 1945-1951

Kazimierz Pióro styczeń-luty 1951

Alicja Niezabitowka marzec-sierpień 1951

Henryk Połukord wrzesień1951 do 1952

Jan Brzózka 1952-1955

Józef Muzg 1955-1970

Edward Wołoszyn 1970-1985

Włodzimierz Rogowski 1985-1992

Kazimierz Kobus  1992-2000

Halina Bogatek 2000 – dziś

Polsko-niemiecki kolędowanie

Tradycyjnie, jak każdego roku o tej porze, członkowie SPZG umówili się w Muzeum w Guben by porozmawiać z sąsiadami o Świętach Bożego Narodzenia.

Tematyką tegorocznego spotkania były kolędy. Te śpiewane są po obu stronach Nysy, choć nieco różnią się od siebie, co jest oczywiste. Polskie – żwawe, skoczne, z dość łatwą do zapamiętania melodią. Niemieckie – z melodiami na ogół trudnymi pomijając powszechnie znaną „Cicha noc, święta noc”.

Mieszkańcy obu miast przypomnieli sobie tradycje bożonarodzeniowe, smakowali potrawy wigilijne przygotowane przez uczestniczące w spotkaniu panie, a śpiewania kolęd nie było końca. Z koncertem starych niemieckich kolęd wystąpili uczniowie szkoły muzycznej w Guben.

Na zakończenie spotkania podzielono się przyniesionym z Polski opłatkiem i wspólnie odśpiewano popularną kolędę „Cicha noc”. (sp)