Monthly Archives: Luty 2013

Prosimy o 1% podatku

Kolejny rok obrachunkowy za nami. Czas biegnie niemiłosiernie szybko. Nowy rok, nowe plany, nowe potrzeby. Kierownictwo Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej  nie zwalnia tempa. Codziennie, oprócz niedziel i świąt jesteśmy na posterunku. Codziennie w kilkuosobowej grupie po

1-spzg1

wstają nowe teksty, tworzone są zapisy z historii miasta, skanowane fotografie i dokumenty, spisywane relacje z przeszłości. Codziennie gościmy mieszkańców tak Gubina jak i Guben, nikt z przybyszów nie odchodzi z pytaniem na które nie dostał odpowiedzi. Gośćmi są także najmłodsi mieszkańcy, którzy z zainteresowaniem słuchają o historii miasta w którym przyszli na świat. To dodaje nam skrzydeł, czujemy się potrzebni. Ale oprócz skrzydeł ,do szczęścia potrzebne są nam pieniądze.  I w tej sprawie zwracam się do Państwa. Przekazywany w ubiegłych latach 1% podatku pozwolił na realizację wielu przedsięwzięć. Dzięki Państwa hojności mogliśmy np. w ubiegłym roku postawić tablicę pamiątkową ku czci Corony Schr

öter, urządzić „po nowemu” Izbę Muzealną, przygotować część materiałów do modernizacji mniejszej izby wystawowej. W bieżącym roku planujemy nowy wystrój małej salki wystawowej a także postawienie tablic w miejscach gdzie przed laty na terenie miasta były cmentarze, Bez pieniędzy otrzymywanych od burmistrza w ramach wspierania zadania publicznego i pieniędzy pochodzących z 1% Państwa podatku zrobilibyśmy niewiele. A do zrobienia jest tak wiele. Gubin i jego mieszkańcy zasługują na spisywanie historii i uchronienie jej przed zapomnieniem, na dokumentowanie tego, co – mimo wielu problemów natury ekonomicznej – dzieje się w naszym mieście. Czujemy się powołani do takiej roli i postaramy się przy Państwa pomocy zdanie to wykonać jak najlepiej. Zatem bardzo liczymy na 1% Państwa podatku.

Z poważaniem – prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej Stefan Pilaczyński

100. lat Muzeum Miejskiego

100 lat temu przy ówczesnej Königstraβe (dziś ulica 3. Maja) uroczyście otwarto Muzeum Miejskie. Z tej okazji, z udziałem licznie zgromadzonych gości, w gubeńskiej Alte Farberei, uroczyście świętowano ten niecodzienny jubileusz. Wszak muz100 lat Muzeumeum pozostało po polskiej stronie, ale świętowanie rozpoczęto po drugiej stronie rzeki.
Dyrektor Muzeum Miasta i Przemysłu w Guben Heike Rochlitz oraz prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej Stefan Pilaczyński zorganizowali okolicznościową uroczystość by uczcić i przypomnieć wydarzenia, które miały miejsce 4 lutego 1913 roku. Ówczesne muzeum powstało z inicjatywy nauczyciela miejskiego gimnazjum dr. Hugo Jentscha. Pieniądze na budowę nowego gmachu muzeum wyłożył Adolf Wolf, przedsiębiorca, właściciel fabryki sukna. W krótkim czasie, bo w niecałe dwa lata budowano trzypiętrowy gmach. Muzeum funkcjonowało do 1945 roku, potem budynek spełniał różne role, ale był przede wszystkim Wiejskim Domem Towarowym. Dziś na ostatnim piętrze mieści się Izba Muzealna prowadzona przez SPZG.
H.Rochlitz przypomniała zebranym historię muzealnictwa w Guben, zaś Jerzy Czabator z SPZG omówił losy budynku i Muzeum Miejskiego po zakończeniu wojny. Głos zabrali także goście. Fred Mahro – pełniący obowiązki burmistrza Guben wysoko ocenił pracę muzealników. – Ich praca jest niezmiernie ważną jako osób odpowiedzialnych za historię obu miast. Burmistrz Gubina Bartłomiej Bartczak w krótkich słowach podziękował za dobrze układającą się współpracę, żywiąc nadzieję na dalsze dobre lata dla muzeów po obu stronach rzeki. Głos zabierali także wicestarosta powiatu Spree-Neiβe Herman Kostrewa, gubeński historyk Andreas Peter i kopalnia wiedzy o historii przedwojennego i współczesnego Guben – Gerhard Gunia. Oprócz przemówień gościom zafundowano przerywniki muzyczne w wykonaniu znakomitego pianisty dr. Oliviera Niemziga z Dresna.
Na zakończenie gości częstowano wielkim tortem, który ufundowali polscy współgospodarze święta. Miło było zauważyć niespodziewanie wysoką frekwencję mieszkańców Gubina. Dzięki niej odświętnie i donośnie zabrzmiało w gubeńskiej Alte Farberei polskie 100 lat dla muzeum które świętowało jubileusz. Zebrani w kuluarach w ożywionej dyskusji żywili nadzieję, że kiedyś połączone miasta będą miały jedno wspólne muzeum i może będzie się ono mieściło w budynku, którego jubileusz świętowano. Wszak historia lubi się kołem toczyć.

Foto: Do krojenia jubileuszowego tortu zabrali się burmistrzowie obu miast Bartłomiej Bartczak (z lewej) i Fred Mahro (z prawej) oraz gospodarze uroczystości Heike Rochlitz i Stefan Pilaczyński

Spiszmy historię Polek pracujących przed laty w CFG

Bardzo dobrze układa się współpraca pomiędzy Stowarzyszeniem Przyjaciół Ziemi Gubińskiej, a Gubener Tuche und Chemiefasern e.V. z Guben (Gubeńskie sukna i włókna sztuczne). Częste kontakty oraz konkretne działania w krótkim czasie przynoszą rezultaty.
Pierwsze spotkania odbyły się ponad rok temu. Inicjatorem był prezes niemieckiej organizacji Diethelm Pagel, który zwrócił się do prezesa SPZG Stefana Pilaczyńskiego z propozycją wspólnego wykonania dokumentacji fotograficzno-opisowej związanej z funkcjonowaniem na terenie Guben Zakładu Włókien Sztucznych. Warto wspomnieć, że wśród kilkutysięcznej załogi zakładu znajdowało się prawie 1200 kobiet z Gubina, Jasienia, Lubska czy Krosna Odrzańskiego. Po przemianach ustrojowych zakład upadł, a pracownice pozostały bez pracy. Większość z nich dorosłe życie spędziła w gubeńskim zakładzie pracy, dziś są starszymi paniami na emeryturze, niektóre odeszły do wieczności.
Podczas ostatniego spotkania szefów organizacji D.Pagel przedstawił dotychczasowe dokonania. Odbyły się już m.in. spotkania z byłymi dyrektorami zakładu, którzy niejako dali przyzwolenie na działanie i deklarowali daleko idącą pomoc. Spotkała się także kadra kierownicza, która przed laty stała na czele wielu działów fabryki, spotkali się tłumacze odgrywający przed laty ważną rolę we wzajemnym kontaktowaniu się, odwiedzono archiwum w Poczdamie by zapoznać z dokumentacją zakładu.
W styczniu tego roku, po polskiej stronie stworzono trzyosobowy zespół w składzie: prezes SPZG, Zygfryd Gwizdalski i Jerzy Czabator, który ma za zadanie nawiązanie jak najliczniejszych kontaktów z byłymi pracownicami CFG i spisanie wspomnień oraz pozyskanie fotografii i dokumentów. Warto dodać, że panowie Gwizdalski i Czabator, przed laty, mieli sporo kontaktów z niemiecką stroną. Wynikało to głównie z charakteru pracy.
Po stronie niemieckiej dobrą duszą całego przedsięwzięcia jest wieloletnia mieszkanka Guben Aleksandra Poraszka, przed laty pracownica CFG, Polka, która przyjechała do zakładu w poszukiwaniu pracy i została tu chyba na zawsze.
Efektem końcowym wspomnianych działań ma być wystawa fotograficzna prezentowana w obu przygranicznych miastach, publikacja obrazująca historię zakładu i jego załogi oraz wspomnieniowy film. Dlatego też zwracamy się z prośbą do tych z Państwa, którzy mieli kiedyś jakikolwiek kontakt z zakładem CFG w Guben o kontakt i pomoc. Prosimy dzwonić pod numer 68 455 81 62 lub pisać na adres: SPZG ulica 3 Maja 2 66-620 Gubin.

foto poniżej

Członkowie grupy która ma za zadanie spisanie historii polskich i niemieckich kobiet pracujących w CFG: od lewej Diethelm Pagel, Jerzy Czabator, Stefan Pilaczyński, Zygfryd Gwizdalski i Ola Poraszka.
d.pagel