Monthly Archives: Marzec 2016

Vademecum gubinianina cz. 12

Dworzec kolejowy

 

dworzec guben
Dworzec w Guben w 1936 r. Funkcjonuje do dnia dzisiejszego

Początek kolei żelaznej w mieście nad Nysą to lata czterdzieste XIX wieku. Kolej szybko okazała się najważniejszym środkiem transportu. Dlatego też ojcom miasta bardzo na tym zależało, aby powstawały nowe linie kolejowe. 1 września 1846 roku uruchomiono połączenie z Wrocławiem i Berlinem przez Frankfurt nad Odrą. Miało to wielkie znaczenie gospodarcze, jako że w samym tylko roku 1866 powstało w mieście 17 fabryk sukna. Gubin liczył sobie wówczas około 18.000 mieszkańców.
Połączenie z Cottbus otwarto 1 września roku 1871. To oznaczało dostęp do Lipska, już wtedy znaczącego ośrodka handlowego. Linię do Forst i dalej do Bad Muskau uruchomiono 1 czerwca 1904. Z biegiem lat pociągi z Gubina jeździły już do Zbąszynka przez Krosno, Czerwieńsk i Sulechów, do Kostrzyna przez Frankfurt i do Węglińca przez Lubsko i Żary. Ostatnie tygodnie wojny przyniosły ze sobą kres tego wspaniałego rozwoju. Ruch kolejowy na dworcu wstrzymano 18 lutego 1945 roku.
Gdy 24 kwietnia ustały walki, zniszczenia w infrastrukturze kolejowej były przerażające. Zdewastowane było zaplecze techniczne, wszystkie tory, zwrotnice i mosty.
Od 1 sierpnia do 30 września 1945 r. dworzec użytkowała kolej polska. Ze względu na powojenny podział miasta, władze polskie zmuszone były zorganizować dworzec kolejowy w Gubinie.

Nieczynny gubiński dworzec kolejowy w 2006 roku
Nieczynny gubiński dworzec kolejowy w 2006 roku

Ulokowano go w budynku przy dzisiejszej ul. Sikorskiego, który przed wojną – wiele na to wskazuje – był w użytkowaniu wojska. Krzysztof Freyer, przypomniał opowiadania starszych gubinian, którzy wspominają, że w budynku prawdopodobnie wojsko trzymało konie. Na planie miasta z 1927 i 1939 roku w tym miejscu nie oznakowano żadnych budowli (dotyczy to także olbrzymich magazynów, piekarni i innych budynków), co świadczyłoby, że teren ten należał do wojska.
Pod koniec 1945 r. „ruszył” dworzec PKP, skąd odchodziły m.in. pociągi osobowe, ale tylko w kierunku wschodnim, przede wszystkim do Czerwieńska, skąd można było po przesiadce wyruszyć w kierunku Poznania, Wrocławia czy Szczecina.
Pociągi towarowe woziły na zachód (NRD) głównie węgiel i drewno w różnej postaci. Tuż obok przejazdu kolejowego (przy dworcu) nad torami stał wysoki na kilka pięter pomost z którego żołnierze Wojsk Ochrony Pogranicza wypatrywali w transportach towarowych tych, którzy tą drogą szukali szczęścia po drugiej stronie Nysy. Przecież w odległości kilkuset metrów od stacji był most kolejowy, a za nim NRD.

Kursowanie pociągów osobowych z gubińskiego dworca dobiega końca. Lokomotywa spalinowa ciągnie tylko jeden wagon z pasażerami
Kursowanie pociągów osobowych z gubińskiego dworca dobiega końca. Lokomotywa spalinowa ciągnie tylko jeden wagon z pasażerami

W latach siedemdziesiątych XX w., wkrótce po otwarciu granicy, jako novum uruchomiono pociąg na trasie Zielona Góra-Guben i oczywiście odwrotnie. Ale po burzliwym polskim roku 1980, połączenie to zawieszono. Jednak pociągi na tej trasie kursowały jeszcze w latach 90.

Ostatni rozkład jazdy, który do grudnia 2002 roku wisiał w poczekalni gubińskiego dworca
Ostatni rozkład jazdy, który do grudnia 2002 roku wisiał w poczekalni gubińskiego dworca

Gubiński dworzec nie był obiektem westchnień przybywających do Gubina. Trudno go nawet dworcem nazwać. Niektórzy mówili o nim „przystanek kolejowy”. To niewielki budynek z czynną zawsze jedną kasą (choć okienka były dwa), skromnym (do lat 80.) bufetem, w którym przede wszystkim wojskowi, urywając się z pobliskich koszar, sączyli piwo; rozkładem jazdy pociągów, na którym (w szczycie komunikacyjnym Gubina) widniały odjazdy i przyjazdy 3 lub 4 pociągów osobowych. Co by tu jednak nie mówić – połączenie z wielkim światem było!

Transformacja ustrojowa siała spustoszenie w wielu małych polskich miastach. Nie ominęła i Gubina. Kolej stała się nierentowna i w grudniu 2002 roku z dworca odjechał ostatni pociąg pasażerski. Jak informowały mieszkańców komunikaty władz kolejowych – było to okresowe zwieszenie połączenia kolejowego na trasie…

11 listopada 2011 roku
11 listopada 2011 roku

A potem budynkiem dworca nie interesuje się nikt, zatem – co normalne – popada w ruinę. Ostatecznie 10 listopada 2011 roku przystąpiono do rozbiórki budynku. Latem rozebrano przybudówkę od strony torów i ostatecznie pozostał tylko mały budyneczek dyżurnego, który przepuszcza pociągi towarowe. Te jadą z różnym natężeniem – maksymalnie 10 składów na dobę. Władza wojewódzka ciągle obiecuje, iż tą trasą pojedzie szyno bus. Może kiedyś pojedzie …